advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Allan Krupa o wulgaryzmach w swojej muzyce. “Zostałem wychowany na gentelmana”

MS
3 min. czytania
14.07.2023 11:08
Zareaguj Reakcja

Syn Edyty Górniak, Allan Krupa, opowiedział o swojej działalności muzycznej. Zdradził też, jakie są najważniejsze słowa, które przekazała mu matka. Postanowił wytłumaczyć się z wulgaryzmów, których używa w muzyce. Jak sam przyznał, jest gentlemanem.

Allan Krupa to syn Edyty Górniak. Skupia się obecnie na karierze muzycznej. Działa pod pseudonimem Enso i nagrał już kilka piosenek. Po występie na sylwestrze telewizji TVP zajął się tym jeszcze prężniej. Początkowo interesował się czymś innym. Chciał zostać zawodowym żołnierzem. Zdecydował się jednak pójść w ślady matki i podbijać scenę muzyczną w Polsce. Ostatnio opowiedział co nieco o karierze i relacji z Edytą Górniak.

Zobacz także: Roxie Węgiel jako Mavka w „Pieśni lasu”. Fani zachwyceni!

Relacja syna i matki

Młody piosenkarz przyznaje, że matka jest dla niego bardzo ważną osobą. To właśnie ona stanowi dla niego największe wsparcie w życiu oraz karierze. Wychowała go na gentlemana, dlatego stara się traktować z szacunkiem innych ludzi.

Zostałem wychowany na dżentelmena. Myślę, że bycie dżentelmenem jest bardzo szerokim spektrum w dzisiejszych czasach. Nie tylko w stosunku do kobiet, ale myślę też, że do każdego człowieka można się zachować dżentelmeńsko - powiedział Allan Krupa dla “Onetu”.

Allan Krupa nie ukrywa, że często prosi o rady Edytę Górniak. Chociaż młody muzyk przyznaje, że nie zawsze lubi ich słuchać. Wie jednak, że są dyktowane jego dobrem. W przypadku kariery, korzysta też z pomocy osób z branży, które mają większe doświadczenie od niego.

Mama jest na pierwszym miejscu zdecydowanie, jeśli chodzi o rady. Jeszcze nie było tak, że jakaś jej rada się nie sprawdziła. Nie w każdej kwestii lubię jej słuchać, ale wiem z tyłu głowy, że ma rację. Poza nią jest też wiele osób z branży muzycznej, którzy są w niej o wiele dłużej niż ja - zawsze to są cenne rady - powiedział.

Zobacz także: Nadzieja dla Wojciecha Kordy. „Choć przez chwilę możemy odetchnąć”

Allan Krupa o wulgaryzmach w swojej muzyce

Syn Edyty Górniak nie wyobraża sobie lepszej osoby niż matka. Cieszy się, że ma z nią dobry kontakt, a ta wspiera go na każdym etapie życia. Wie przed czym go ostrzegać i jak pomóc mu w różnych sytuacjach. Zdradził też, jakie są najważniejsze słowa, które mu powiedziała. Dotyczą one tego, że w życiu warto robić to, co się lubi, podążać za pasją. Jak powiedział:

Największa rada od niej - powiedziała mi, żebym robił to, co sprawia mi najbardziej przyjemność. Żebym dążył do tego, żeby zarabiać pieniądze nie z przytłoczenia, tylko z gonienia pasji.

Allan Krupa postanowił też wytłumaczyć się z wulgaryzmów, których używa w swoich piosenkach. Podkreślił jeszcze raz, że jest dżentelmenem. Jednak tylko wobec osób, które jego zdaniem na to zasługują. Przyznaje, że nigdy nie użyłby języka ze swojej muzyki, żeby zwrócić się do innych ludzi. Jedynymi wyjątkami są sytuacje, gdy się bardzo zdenerwuje lub znajdzie się pod wpływem. Prawdopodobnie emocji, choć nie uściślił tego.

Moi bliscy wiedzą, że to słowa nie są do nich. Tak jak mówię, jestem dżentelmenem wobec osób, które zdecydowanie są mi bliskie i zasługują na bycie traktowanym w taki sposób. Ten tekst to fikcja literacka. Ja nigdy bym się tak nie zwrócił do innej osoby, chyba że byłbym pod wpływem czy bardzo zdenerwowany - zakończył Allan Krupa.

Zobacz także: To dla niego zupełna nowość! Żmijewski podoła kultowej produkcji?