Anastazja Pazura dorastała bez matki. "Brakuje mi najbardziej..."
Gdy Anastazja Pazura była dzieckiem, matka opuściła ją oraz Cezarego Pazurę. W jednym z najnowszych wywiadów córka znanego aktora otworzyła się na temat relacji z rodzicielką. Słowa łamią serce.
Anastazja Pazura jest owocem związku Cezarego Pazury oraz jego pierwszej miłości Żanety. Para poznała się, gdy kobieta miała 16 lat, trzy lata później zakochani stanęli na ślubnym kobiercu, a po jakimś czasie na świecie pojawiła się ich córeczka Anastazja. Relacja nie należała do najłatwiejszych, ponieważ wybranka aktora zmagała się z nałogiem.
Rozwiąż quiz o cytatach z filmów Cezarego Pazury. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
W 1994 roku, gdy Anastazja miała zaledwie 4 lata, pani Żaneta postanowiła opuścić rodzinę. Cezary Pazura z dnia na dzień stał się samotnym ojcem i musiał poradzić sobie z niełatwym zadaniem wychowania dziecka. Jak pierworodne dziecko aktora wspomina relację z matką? Okazuje się, że nie wie, czy ta kiedykolwiek chciała się z nią skontaktować.
Do mnie nie dotarły próby kontaktu z jej strony. Natomiast mam kontakt z moją przyrodnią siostrą, córką mamy. Mama niestety już nie żyje. Żaneta umarła w wieku 44 lat i to wydarzyło się chyba dekadę temu. Dowiedziałam się o tym przez jej córkę — mówiła w wywiadzie dla Plejady.
Zobacz także: Hit lat 80. miałby dziś pod górkę. „Politycznie inteligentny utwór”
Anastazja Pazura wspomina o uczuciu tęsknoty i straty
Anastazja Pazura ma czworo przybranego rodzeństwa. Troje z nich – Amelia, Antoni i Rita – urodziło się z trzeciego małżeństwa Cezarego Pazury z Edytą Pazurą. Czwarta jest 20-letnia, starsza siostra przyrodnia od strony jej matki. Anastazja wspominała, że miały okazję się poznać i obecnie utrzymują regularny kontakt online.
Znam ją, lubię, szanuję, życzę jak najlepiej i uważam, że jest piękna – wygląda jak mama – mówiła córka znanego aktora (Plejada).
Jednocześnie Anastazja Pazura wyznała w rozmowie z Plejadą, że bardzo tęskni za matką i żałuje, że nie miała okazji z nią porozmawiać. Choć ojciec dał z siebie wszystko podczas jej wychowywania, to poczucie straty pozostało.
Żałuję, że nigdy nie miałyśmy okazji o tym pogadać, ani o niczym innym. Na szczęście tata postawił na mnie, wychował mnie, jak potrafił najlepiej i kocham go za to. A za mamą po prostu, po ludzku tęsknię. Brakuje mi najbardziej fizycznego kontaktu, chciałabym się do niej przytulić.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!