Aż 41 tygodni wolnego. Ważne zmiany dla pracowników
Dla rodziców i pracowników pojawiły się nowe możliwości oraz przywileje. Zapewnia je wprowadzona niedawno dyrektywa nazywana „work-life balance”. Ma ona sprawić, by godzenie życia zawodowego z rodzinnym było łatwiejsze, m.in. przez bardziej elastyczne rozwiązania.
Dyrektywa „work-life balance” ma ułatwić młodym mamom powrót do pracy i wyrównać ich szanse na rynku. Ojcom z kolei powinna dać więcej okazji, by - zamiast pomocnikami - stawali się pełnoprawnymi opiekunami swoich dzieci.
„Work-life balance”. Co się zmienia w prawie pracy?
Jedna z kluczowych zmian wprowadzona w ramach dyrektywy "work-life balance" to wydłużenie urlopu rodzicielskiego z 32 do 41 tygodni. Ale na tym nie koniec. W ramach wspomnianych 41 tygodni przepisy dają obecnie po 9 tygodni każdemu z rodziców na wyłączność. Pozostałe 23 tygodnie prawni opiekunowie mogą dowolnie między siebie podzielić.
Zobacz także: Tymi słowami podsumowała Polaków. Kasia Wilk rozprawia się z przeszłością
Oznacza to, że mamie i tacie przysługuje po 9 tygodni urlopu rodzicielskiego w nietransferowalnej postaci. Ojciec nie może więc zrzec się swoich 9 tygodni na rzecz mamy. Albo wykorzysta te blisko 2 miesiące na pobyt z dzieckiem, albo tę okazję straci.
Posłuchaj szczegółów o dyrektywie „work-life balance” w podcaście Radia Złote Przeboje:
Ojciec częściej przy dziecku dzięki zmianom?
Wielu ekspertów podpowiada ojcom, że naprawdę warto z tych 9 tygodni skorzystać. Najlepiej wtedy, gdy po urlopie macierzyńskim wraz z partnerką wykorzystają też przysługujące im dni urlopu rodzicielskiego. To daje bowiem mamie dwa miesiące spokojnej głowy, że przy próbie powrotu na rynek pracy nie będzie się musiała martwić o dziecko, bo to pozostanie pod opieką taty. Wóczas kobieta nie musi np. zwalniać się nagle z obowiązków, gdy maluch zachoruje.
Zobacz także: Usunięta scena z Harry’ego Pottera. Zobaczcie, co zniknęło z filmu
Są i kolejne plusy, bo w tym okresie rodzice nie muszą zatrudniać niani i oszczędzą na żłobku. Co więcej, każde z rodziców dostaje dodatkowy czas na budowanie więzi - zwłaszcza z dzieckiem.
Czy urlop rodzicielski trzeba wykorzystać ciągiem?
Urlop rodzicielski nie musi być wykorzystany za jednym razem. Można go dzielić. Mama i tata wspólnie mogą podzielić ten czas na 5 części. Ale ważne, by wyczerpać urlop najpóźniej w roku, w którym dziecko kończy 6 lat. Dyrektywa umożliwia także rodzicom składanie wniosku do szefa o elastyczną organizację pracy – można to robić do ukończenia przez dziecko ósmego roku życia. Wniosek nie jest jednak dla pracodawcy wiążący, co oznacza, że może on odmówić.
Zobacz także: Tak wygląda dziś Shirley z „Kochaj albo rzuć”. Grała nieślubną córkę Pawlaka
A pieniądze? 41 tygodni urlopu rodzicielskiego jest płatne w wysokości 70 proc. Tyle też za swoje 9 tygodni przysługuje ojcu. Ale mama ma dodatkowy ruch. Może złożyć wniosek o uśrednienie zasiłku, czyli za urlop macierzyński (który sam w sobie jest płatny w stu procentach) oraz rodzicielski uzyska łącznie 81,5 proc.
Dyrektywa "work-life balance" wprowadziła też kilka innych ciekawych rozwiązań. Jednym z nich jest urlop opiekuńczy. Można go wykorzystać, by zająć się kimś z rodziny, np. seniorem. Przepisy dają nam 5 dni takiego urlopu, ale jest jeden minus – będzie on bezpłatny.