Bartosiewicz nie zamierza odpuścić Stanowskiemu. Ten odpowiada
W filmie mającym demaskować kłamstwa Natalii Janoszek Krzysztof Stanowski wykorzystał utwór “Skłamałam”. Autorka przeboju, która ma do niego prawa, czyli Edyta Bartosiewicz, oznajmiła, że dziennikarz zrobił to bez jej zgody. Dlatego postanowiła interweniować. Na odpowiedź Stanowskiego nie musiała długo czekać.
Jeszcze do niedawna Natalia Janoszek obracała się w rodzimym show-biznesie jako aktorka i tancerka, która wcześniej zrobiła karierę w Bollywood. Dzięki takim zapewnieniom udało jej się w Polsce pojawić w takich programach jak „Taniec z Gwiazdami” czy „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Niedawno jednak wybuchła afera, bowiem na dotychczasową działalność celebrytki rzucono zupełnie nowe światło.
Zobacz także: Edyta Bartosiewicz grzmi po tym, co zrobił Stanowski! „Bez pytania”
Film Stanowskiego demaskujący Janoszek
Niedawno Krzysztof Stanowski zarzucił Janoszek, że jej zapewnienia o karierze w Indiach to tylko fasada. Swoje dowody na to, że 33-latka miała kłamać, dziennikarz zamieścił m.in. w filmie pt. "Bollywoodzkie zero: Natalia Janoszek. The End", który ukazał się 28 lipca na Kanale Sportowym na YouTube. Materiał obejrzano już w sieci 3,1 mln razy.
W filmie można było usłyszeć przebój Edyty Bartosiewicz “Skłamałam”, pochodzący z jej czwartego albumu pt. “Dziecko” z 1997 r. Jak się jednak okazuje, Stanowski użył go bez wiedzy i zgody artystki. Piosenkarka postanowiła stanowczo zareagować.
Zobacz także: Janoszek jako Jennifer Lopez. Tak szalała w telewizji „gwiazda” filmu Stanowskiego
Bartosiewicz zarzuciła Stanowskiemu bezprawne użycie jej utworu
Bartosiewicz odniosła się do całej sprawy w mediach społecznościowych. W swoim pierwszym wpisie przyznała, że to znajomi poinformowali ją o tym, że w Stanowski użył w swoim filmie o Janoszek fragmentów jej utworu "Skłamałam". "Chcąc nie chcąc, weszłam na wskazany Kanał Sportowy i zaczęłam pobieżnie przeglądać prawie trzygodzinny materiał, demaskujący jakąś panią z „showbizu” – stwierdziła.
Niedługo później artystka opublikowała kolejny wpis. Wskazała w nim, że Stanowski nie zapytał jej o zgodę na wykorzystanie jej hitu. Gwiazda zastrzegła przy tym, że “wszystkie prawa do jej piosenek są po jej stronie”.
Artystka częściowo też zasugerowała, że istnieje prawdopodobieństwo, iż materiał dziennikarza o Janoszek mógł być zbyt jednoznacznie osądzający i nie wziąć pod uwagę pewnych czynników.
Szanowni Państwo, wszystkie swoje piosenki pisałam z myślą o tym, by niosły pozytywny przekaz. Nie chcę, by w jakikolwiek sposób przyczyniały się do nagonki na kogoś, kto być może ma jakieś poważne zaburzenia osobowościowe – oświadczyła.
Zobacz także: Fani niepokoją się o Dodę. „Widać, że cierpi”
Ostatecznie Bartosiewicz postanowiła podjąć pewne kroki i wystosowała do Stanowskiego trzy żądania: “Oczekuję przeprosin od Krzysztofa Stanowskiego za użycie fragmentów utworu ‘Skłamałam’ bez mojej zgody, usunięcia ich ze swojego filmu i wpłacenia odpowiedniej kwoty na rzecz wskazanej przeze mnie organizacji charytatywnej”.
Stanowski nie pozostawił jej wpisu bez odpowiedzi. Z jego postu na Twitterze można wnioskować, że uważa, iż nie naruszył prawa, a fragmentów utworu użył na prawach cytatu. Podkreślił przy tym, że szanuje zdanie piosenkarki, dlatego postanowił dostosować się do jej oczekiwań. Nie odniósł się jednak do aspektu finansowego.
Wprawdzie nie muszę tego robić, bo wszystko mam rozkminione, ale po pierwsze, skoro Edyta Bartosiewicz tak bardzo nie chce by jej piosenka była kojarzona z tematem zaburzeń psychicznych, to ja to szanuję. A po drugie nie chcę, by ten ważny temat był rozwadniany przez wątek absolutnie ósmorzędny (…), więc wyciszyliśmy niektóre fragmenty. Jak się plik przetworzy (co może potrwać 24 godziny) to będzie można delektować się kilkusekundową ciszą (…) – przekazał dziennikarz.https://twitter.com/K_Stanowski/status/1685943995787001856