Bogusław Linda zrobił to tylko raz. Wtedy "nie było tutaj coca-coli"
Tym jednym utworem Świetliki rozjaśniły polską scenę muzyczną. Zespół muzyczny, na czele z Marcinem Świetlickim i Grzegorzem Dyduchem, wylansował szlagier minionych dekad. "Nigdy nie będzie takiego lata" - recytował wtedy Bogusław Linda. Dlaczego wybór padł na słynnego gwiazdora lat 90.? Okazuje się, że główną rolę odegrała tutaj... kwestia wstydu.
Formację Świetliki powołano do życia wraz z początkiem ostatniej dekady XX wieku, a dokładnie w październiku 1992 roku. Wówczas Marcin Świetlicki, drugi obok Grzegorza Dyducha lider kapeli, połączył siły z muzykami krakowskiego zespołu Trupa Wertera Utrata, znanego głównie z płyty "Złośliwość rzeczy martwych". Artyści stworzyli nietuzinkową grupę, która wdarła się do głównego nurtu, a jednocześnie znacznie wyróżniała się swoim repertuarem na tle ówczesnej polskiej sceny muzycznej.
Rozwiąż quiz o hitach lat 2000. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Bogusław Linda wylansował przebój lat 2000.
Nadmieńmy, że niemal wszystkie teksty z dotychczasowego dorobku Świetlików są autorstwa Marcina Świetlickiego, który śpiewając, posługuje się charakterystyczną manierą melorecytacji. Na przestrzeni ponad trzydziestoletniej działalności polski poeta, powieściopisarz i wokalista współpracował z wieloma cenionymi artystami, między innymi z Krzysztofem „Grabażem” Grabowskim, Katarzyną Nosowską, Cezarym Ostrowskim, a także z Bogusławem Lindą.
Szczególnie współpraca z ostatnim z nich, ekranowym bohaterem "Kobiety samotnej", "Pana Tadeusza" czy też "Psów", zaowocowała nie lada sukcesem. Gwiazdor lat 90. wziął udział w jednym z projektów krakowskiej grupy. W 2005 roku światło dzienne ujrzał album zatytułowany "Las putas melancólicas", w którym rolę wokalisty jednorazowo przejął Bogusław Linda. Aktor zaśpiewał w utworach, takich jak "Delikatnienie" czy też "Incipit".
Świetliki stworzyli niezapomniany klasyk polskiej muzyki. O czym jest "Filandia"?
Tuż po premierze krążka "Las putas melancólicas" największym uznaniem cieszyła się słynna "Filandia", która z czasem stała się najbardziej rozpoznawalną kompozycją grupy Świetliki. Dlaczego wybór padł na Lindę? "Prawdę mówiąc z panem Bogusławem nie ma wstydu takiego, jaki by był z innymi polskimi aktorami. Naprawdę" - tłumaczył Świetlicki w rozmowie z Onetem.
Zobacz także: Ten kultowy hit powstał w 10 minut! Losowy tytuł miał przynieść klęskę
"Już nigdy, nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca-coli" - deklamuje Bogusław Linda wiersz autorstwa Marcina Świetlickiego do akompaniamentu Świetlików. Jak się okazuje, pierwotnie piosenka, dziś doskonale znana jako "Filandia", miała nosić zgoła inny tytuł. We wspomnianej wcześniej rozmowie liderzy zdradzili także kulisy powstawania numeru:
Piosenka miała mieć tytuł "Sierpień 1939", ale że w sierpniu 1939 nie było tutaj coca-coli, to się nazywa "Filandia". A dlaczego tak się nazywa, to nie wiadomo.
Poniżej posłuchacie utworu "Filandia" zespołu Świetliki:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!