Włącz radio

Brian May skwitował ikonę Queen. Freddie był "szorstki"

2 min. czytania
08.11.2024 13:23
Zareaguj Reakcja

Brian May wspominał, w jaki sposób poznał się z Freddiem Mercurym. Jak się okazuje, współpraca z legendą nie należała do najłatwiejszych. "Biegał w miejscu i wrzeszczał” - wyznał gitarzysta podczas sesji Q&A dla fanów.

Brian May wspomina Freddiego Mercury'ego
fot. Wikimedia / Carl Lender / CC-BY-SA-3.0 / Raph_PH / CC-BY-2.0

Brian May, Roger Taylor, John Deacon i Freddie Mercury połączyli siły wraz z początkiem lat 70. XX w. Zanim dali się poznać ogólnoświatowej publice jako Queen, musieli stawić czoła nie lada trudnościom. Gitarzysta brytyjskiej formacji wziął udział w serii pytań i odpowiedzi dla fanów Red Special.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem... 

Quiz: Quiz. Dokończ teksty największych polskich hitów. 18/20 to obowiązek!

1/20 W "Niech żyje bal" Maryla Rodowicz śpiewała: "Bal to najdłuższy, na jaki nas proszą. Nie grają na bis (...)":

W trakcie Q&A jeden z uczestników zapytał Briana Maya o współpracę z Freddiem Mercurym. Brytyjczyk wrócił wspomnieniami nie tylko do pierwszych nagrań studyjnych, ale również do momentu, kiedy zapoznał się z pozostałymi członkami zespołu, w tym z “królem rocka”.

Wygląda na to, że muzycy poznali się jeszcze w okresie studenckim, za sprawą wspólnego towarzystwa. Już wtedy Freddie Mercury przykuwał uwagę. “Freddie jest już w swoich myślach wielką gwiazdą. Jest bardzo ekstrawagancki. Ubiera się jak gwiazda rocka [...] niczym urodzony wykonawca” - mówił Brian May.

Redakcja poleca:Taki naprawdę był Freddie Mercury. Ujawniamy dziwactwa, kaprysy i miłostki 

Brian May o Freddiem Mercurym: "Nie wszyscy go lubili"

Jak wyglądały pierwsze sesje nagraniowe Queen? Choć trudno w to uwierzyć, muzycy początkowo obawiali się, że współpraca z wokalistą może okazać się błędem. “Kiedy pierwszy raz z nim współpracowaliśmy [z Freddiem przyp. red.], to było trochę wytrącające z równowagi. Biegał w miejscu i wrzeszczał. Zastanawialiśmy się, czy to naprawdę zadziała”.

I muszę powiedzieć, że nie wszyscy go lubili. Wielu uważało go za szorstkiego, ale wszyscy uważali go za interesującego i zabawnego. W tym momencie nie był jednak piosenkarzem, którego wszyscy poznaliśmy jako Freddiego Mercury’ego - tłumaczył autor "We Will Rock You”.

Dodał także, że Freddie Mercury od samego początku miał wysokie oczekiwania względem siebie i zespołu. Kiedy odsłuchiwał numery, nie podobał mu się jego głos. Zatem powtarzał sesje nagraniowe do momentu, kiedy zdoła uzyskać efekt, na którym mu zależało. Niemniej Brian May wyjawił, że członkowie Queen wzajemnie na siebie oddziaływali, udoskonalając się.

Redakcja poleca:To rockowy poeta, który zmienił Nowy Jork. "Zostali przelotnymi kochankami" 

Natychmiastowo zyskiwał tę świadomość, w jaki sposób brzmi. Bardzo szybko ukształtował się w takiego piosenkarza, którym chciał być. Oczywiście upraszam, - trwało to w nieskończoność. Za każdym razem, kiedy chcieliśmy nagrać nowy album, Freddie pchał się dalej i nieustannie chciał robić to lepiej. Miało być więcej pasji, więcej oddechu [...] Wciąż szukał nowych tekstur, emocji - spuentował Brian May.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!