Były menedżer Janoszek otwarcie o pracy z celebrytką. “Ona potrzebuje pomocy psychiatry”
Wciąż nie milkną echa zamieszania wokół Natalii Janoszek i tego, że miała udawać karierę w Bollywood i Hollywood. Teraz w celebrytkę uderzył też jej były menedżer. Oznajmił, że tak jak inni “dał się nabrać” na jej wersję wydarzeń. Bez ogródek ocenił, że jest “zapatrzona w siebie”, a kiedy dąży do celu, “nie patrzy na uczucia innych”.
W ostatnim czasie wizerunek Natalii Janoszek został poważnie nadszarpnięty. Przez dłuższy czas 33-latka była znana w polskim show-biznesie jako aktorka i piosenkarka, która wcześniej robiła karierę w Bollywood i Hollywood. Pojawiła się dzięki temu w kilku polskich show jak “Taniec z gwiazdami”.
Jednak potem Krzysztof Stanowski nagrał dwa filmy, w których przedstawił szereg dowodów na to, iż – mówiąc oględnie – Janoszek mocno konfabulowała nt. Rzekomej zawodowej działalności w Indiach i USA. Drugi materiał dziennikarza pt. “Bollywoodzkie zero: Natalia Janoszek. The End” w YouTube zobaczyło już 6,3 mln użytkowników.
Zobacz także: Monika Miller jest zakochana. Było tylko jedno „ale”: „nie jest tolerancyjny”
Były menedżer Janoszek demaskuje celebrytkę
Teraz pojawiły się kolejne informacje podważające wcześniejsze zapewnienia Janoszek o jej zagranicznej karierze. Zdemaskował ją jej były menedżer, który postanowił zachować anonimowość. Otworzył się przed Antonim Orłosiem, który na YouTube prowadzi kanał Antoś Orłoś.
PR-owiec zaczął od tego, jak w ogóle nawiązał współpracę z Janoszek: “Powiedziano mi, że to aktorka z Bollywood. Że tam jest fotomodelką, zajmuje się udziałem w pokazach miss (…)”. Zapewniał, że tak jak wielu, dał się na to nabrać.
– Wiedziałem, że to dziwne, żeby Polka była w Bollywood (…). Ale to był grudzień. Ona w 2018 r. śpiewała na “Sylwestrze Marzeń z Dwójką”. I to było takie mocno realne... Więc, jeśli mówiła, że jest piosenkarką i aktorką w Bollywood, to myślałem, że to prawda (…). Ne przyszło mi do głowy tego weryfikować. Stanowski poleciał do Indii, żeby to sprawdzić, ja nie miałem takich mocy przerobowych. Więc wierzyłem jej na słowo – tłumaczył.
Przyznał, że o “nie wiedział o 80 proc. rzeczy", które pojawiły się w materiale Stanowskiego. – Podejrzewałem, że Natalia ma role epizodyczne, ale nie wiedziałem, że aż tak (…). Wiedziałem, że jej dorobek artystyczny nie jest taki, jak ona by chciała. Myślałem, że bardziej tam zaczyna, ale jak się okazało, tam nie było żadnej kariery – dodał.
Zobacz także: Top of the Top Sopot Festival 2023. Kto wystąpi?
Co zdradziło Janoszek?
Były menedżer Janoszek powiedział Orłosiowi, że podejrzeń zaczął nabierać dopiero w 2019 r., kiedy wybrali się wraz z ekipą na festiwal filmowy do Cannes. Imputował celebrytce przy tym, że dostała się tam bez zaproszenia.
– Spędzaliśmy tam cały czas razem. Widywałem różne zachowania, które przestały się wydawać normalnie. Była mocno podniecona festiwalem i zaczęła gwiazdorzyć (…). Brała udział w pokazach filmów i była na czerwonym dywanie. Ale tam może pójść każdy, wystarczy kupić akredytację za 1000 euro – wyjaśnił PR-owiec.
Dodał, że Janoszek “kupowała sobie przy nim followersów i lajki na Instagramie”, żeby wydawać się jeszcze bardziej popularną. – Odje**** mega śmieszną akcję. W pewnym momencie miała 200 tys., później nagle zrobił się milion – kontynuował.
Zobacz także: Dawid Woliński ma córkę. Urodziła się, kiedy był nastolatkiem
Szczere wyznanie PR-owca nt. współpracy z Janoszek. “Ona potrzebuje pomocy”
Były menedżer Janoszek tłumaczył, że kiedy poznał celebrytkę trochę lepiej zrozumiał, że pod fasadą normalności, kryje się coś innego. Przyznał wprost, że “trudno z nią spędzać normalnie czas”.
– Jest bardzo zapatrzona w siebie i infantylna. Myśli tylko osobie. Idzie po trupach do celu. Nie patrzy na innych, czy zrobiła im coś niemiłego. Bywała niemiła. To osoba, która po pracy wchodzi do swojego pokoju i koniec gadki. W Cannes wracaliśmy późno, ale mieliśmy wspólny czas z ekipą, żeby napić się kieliszka winka. Ona nie miała czasu i szła spać – wspominał.
Zobacz także: „Nasz nowy dom”. Ekipa zdradza, jak współpraca z nową prowadzącą. Woleli Dowbor?
Jednocześnie PR-owiec zasugerował, że Janoszek wykazuje mitomańskie skłonności i “ewidentnie potrzebuje pomocy specjalisty”.
– Postarałbym się przekonać ją do leczenia psychiatrycznego (…). Później zrozumiałem, że coś tam nie styka. Powinna dostać odpowiednią pomoc (…). Natalia ma dobry kontakt z rodziną, z bratem. Oni o nią dbają. Wydaje się, że oni też ślepo jej wierzyli i nadal wierzą, w końcu to ich córka – podsumował były menedżer Janoszek.