Cher dostąpiła wielkiego zaszczytu! "Byłam na dnie"
Tegoroczna gala Rock & Roll Hall of Fame odbyła się w nocy z 19 na 20 października. Podczas ceremonii nagrodzono kilka postaci, które szczególnie przyczyniły się do rozwoju światowego przemysłu muzycznego. Wśród nich znalazła się również Cher.
Cher została oficjalnie wprowadzona do Rock & Roll Hall of Fame w ramach uhonorowania za całokształt solowej kariery oraz wkład w rozwój muzyki. Razem z nią tego zaszczytu dostąpili Ozzy "Książę Ciemności" Osbourne, Mary J. Blige, Dave Matthews Band, Foreigner, Peter Frampton, Kool & the Gang oraz A Tribe Called Quest. Podczas uroczystości legendarna piosenkarka wystąpiła także na scenie, gdzie wykonała jeden ze swoich największych szlagierów, czyli "If I Could Turn Back Time".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Lata 80. czy 90.? Znawca muzyki zgarnie 15/20
Cher wprowadzona do Rock & Roll Hall of Fame
Cher nie odmówiła sobie również przemowy, w której między innymi zażartowała ze swoich dwóch rozwodów z Sonnym Bono oraz Greggiem Allmanem. Oba te wydarzenia określiła jako "łatwiejsze" niż dostąpienie do wprowadzenia do Hali Sław. Przy okazji piosenkarka opowiedziała też nieco o początkach kariery, które nie zawsze były łatwe.
Wiesz, jeśli jesteś na dnie i odpadasz, to się podnosisz. I w moim życiu byłam na dnie. Jak mawiała moja matka: "Niżej niż brzuch węża". Tak bardzo byłam na dnie. Ludzie mówili mi, że jestem skończona, że już po mnie, że mam 10 minut. Myślę, że jedną rzeczą, którą odziedziczyłam po mamie, jest to, że nigdy się nie poddałam – powiedziała Cher.
Dalej Cher opowiedziała historię powstania jej największego przeboju, czyli "Believe". To prawdopodobnie pierwszy utwór w historii, do którego stworzenia wykorzystano technikę autotune.
Dzięki "Believe" zmieniłam brzmienie muzyki na zawsze i to był przypadek. Mój producent i ja kłóciliśmy się, a on mówił: "Cher, zrób to lepiej". Powiedziałam: "Koleś, jeśli chcesz tego lepiej, znajdź innego wokalistę". Zadzwonił do mnie później i powiedział: "Bawiłem się maszyną do generowania tonów i myślę, że coś w tym jest". Wróciłam i posłuchałam, a kiedy się skończyło, podskoczyliśmy i przybiliśmy sobie piątki. To było tak wspaniałe, że to był moment. Jednak szef mojej wytwórni płytowej powiedział: "Nie możemy tego zrobić, bo nikt nie będzie wiedział, że to ty". Odpowiedziałam: "Tak, o to chodzi! To jest świetna część!" – dodała ze sceny.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!