Włącz radio

David Guetta: Prawdziwi twórcy nie mogą walczyć ze sztuczną inteligencją  

3 min. czytania
27.07.2023 11:27
Zareaguj Reakcja

Znany francuski DJ i producent David Guetta uważa, że sztuczna inteligencja w muzyce nie jest wrogiem ani zagrożeniem artystów. Choć według niego “na końcu AI wygra” i spowszechnieje, to muzycy mogą wykorzystać ją w odpowiedni dla siebie sposób.

|
fot. David Guetta. wikimedia.org/Eva Rinaldi/Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0

W ciągu ponad 30 lat swojej kariery David Guetta wyrósł na jednego z najbardziej znanych i cenionych DJ-ów i producentów na świecie. Sam tworzy dance i house. Wśród gwiazd, z którymi współpracował byli m.in.. Kelly Rowland, Kid Cudi, LMFAO, Flo Rida, Akon, Nicki Minaj oraz SIA.

Francuski muzyk obraca się w świecie muzyki elektronicznej, więc chciał też poflirtować z użyciem sztucznej inteligencji, czyli AI (artificial intelligence). Jako jeden z pierwszych postanowił eksplorować ten kierunek. Zrobił to w ramach eksperymentu i żartu.

Zobacz także: Jej śmierć zszokowała świat muzyki. Polskie gwiazdy żegnają Sinéad O’Connor

Utwór Guetty z wygenerowanym przez AI wokalem Eminema

W lutym Guetta zamieścił w sieci nagranie podpisane: “Pozwólcie, że przedstawię Wam... Emin-AI-ema". Na wideo z koncertu Francuza było słychać wygenerowany przez sztuczną inteligencję, ale brzmiący realistycznie, głos Eminema. Powiedział on: “To brzmienie przyszłości muzyki rave. To niesamowite i undergroundowe”. 

 

Dalej w nagraniu na Twitterze Guetta dodał kawałek wywiadu. Wytłumaczył w nim, że po prostu znalazł w Internecie strony pozwalające na “napisanie z pomocą AI dowolnego tekstu w imieniu rapera” oraz “odtworzenie jego syntetycznego głosu”.

https://twitter.com/davidguetta/status/1621605376733872129

“Eminem, bracie. Zrobiłem to jako żart, ale zadziałało zadziwiająco dobrze. Nie mogłem w to uwierzyć. Ludzie zwariowali, kiedy to usłyszeli na koncercie” – podkreślił przy tym DJ.

 

Teraz 55-letni producent wrócił do tej sytuacji w podcaście Rolling Stone Music Now. – AI wydawało mi się interesujące, dlatego to zrobiłem. Żeby otworzyć konwersację na ten temat. I wydaje mi się, że miałem rację – zdradził Guetta.  

 

Przy okazji zaznaczył, że prawo nie reguluje na razie kwestii związanych z używaniem AI w muzyce, dlatego “przy myku z Eminemem, użył wygenerowanego głosu w utworze, który absolutnie nie brzmiał, jakby mógł być stworzony przez amerykańskiego rapera”. 

Zobacz także: Tego tematu Doda unika jak ognia. Ma tylko jeden komentarz

Guetta: Sztuczna Inteligencja wygra

W niedawnym podcaście Guetta ocenił, że “ze sztuczną inteligencją nie można walczyć” i ta na stałe zagości w muzyce.

Ostatecznie wszyscy robimy to, czego się nauczyliśmy i co potrafimy najlepiej. Różnica polega na tym, że sztuczna inteligencja będzie w stanie nauczyć się wszystkiego. Więc oczywiście na końcu wygra, bo będę mógł powiedzieć: ‘Chcę nagrać płytę soulową”. I AI będzie mieć wszystkie progresje akordów soul w historii, z dokładnym odsetkiem tych, które odniosły największy sukces, i tonacją, która jest najbardziej korzystna dla tej progresji akordów – tłumaczył.

Zobacz także: Czy powstanie film o Guns N’ Roses? Slash nie ma wątpliwości

W ocenie francuskiego DJ-a rola wielu twórców sprowadzi się w przyszłości głównie do wyboru najlepszego sposobu na zastosowanie sztucznej inteligencji (AI). Jednak on sam dostrzega w AI skarbnicę możliwości i sprzymierzeńca, który nie zastąpi, ale raczej wspomoże tworzenie piosenek.

Nie uznaję tego za zagrożenie, jak większość osób. Sądzę, że jest to dla ludzi po prostu kolejne narzędzie do robienia lepszych utworów. Gdybym chciał pokazać nagranie Arianie Grande lub Rihannie, to byłaby dobra droga. Bo będę mógł sobie wcześniej wygenerować i sprawdzić, jakby brzmiały w moim kawałku – powiedział.

Zaznaczył, że dzięki rozwojowi technologii produkowanie utworów jest o wiele bardziej przystępne. – Kiedyś trzeba było poświęcać wiele czasu i pieniędzy na sprowadzanie muzyków i instrumentów do studia. Teraz można wszystko zrobić na swoim laptopie. To najlepszy sposób na pracę – kontynuował.

 

Na koniec podkreślił, że "jedną rzeczą nie do zastąpienia jest gust”. – Coraz więcej przy tworzeniu muzyki będzie zależało od gustu, a nie tylko od umiejętności technicznych. To gust najbardziej definiuje artystę – spuentował legendarny producent.