Włącz radio

Disco polo zniknie z TVP? Miller grzmi "ludzie nas szufladkowali i wyzywali"

4 min. czytania
29.02.2024 21:41
Zareaguj Reakcja

Niedawna wiadomość o całkowitym zniknięciu disco polo z Telewizji Polskiej zelektryzowała fanów tego gatunku. Teraz głos zabrali także artyści. Zenek Martyniuk i Marcin Miller jasno określili swoje stanowiska.

|
fot. Disco Polo zniknie z TVP? kadr z klipu 'Oczy zielone'/Youtube, madzia_pim/Instagram, marcinmillerboys/Instagram

Disco polo jest na straconej pozycji? Okazało się, że jest to związane z decyzją dyrektora generalnego Telewizji Polskiej, Tomasza Syguta. Na antenie publicznego nadawcy nie usłyszymy już więcej "Jesteś szalona", "Oczy zielone", czy "Kocham się w Tobie". Teraz sami zainteresowani zdradzili, co o tym sądzą.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Disco polo nie wybrzmi już w Telewizji Polskiej? Jasne stanowisko dyrektora generalnego

Dyrektor generalny TVP, ogłosił niedawno w rozmowie z "Polityką", że z anteny publicznego nadawcy całkowicie zniknie disco polo. Tomasz Sygut zaznaczył także, że "sylwestry kosztujące krocie, z tymi samymi artystami śpiewającymi od lat te same piosenki z playbacku, to przeszłość". Do Telewizji Polskiej powrócą artyści, którzy nie pojawiali się w niej w ostatnich latach. Nowość stanowić będą także kameralne koncerty słynnych oraz debiutujących wykonawców.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Zobacz także: Justyna Steczkowska nie wytrzymała. Tak skwitowała dziennikarza

Tomasz Sygut wygłosił także odważną tezę, nawiązując do wykonawcy przeboju "Oczy zielone". Zdaniem dyrektora generalnego, disco polo odejdzie wkrótce do lamusa.

Ta telewizja przez ostatnie lata miała twarz Zenona Martyniuka, co też nie było przypadkowe i co wielu ludzi oburzało. To się zmieni. Do TVP wrócą artyści o nieco innej wrażliwości muzycznej - powiedział Sygut w wywiadzie dla "Polityki".

Zobacz także: Mariolka z „Kiepskich” wraca na ekran. Zagra w lubianej produkcji 

Gwiazdorzy skomentowali słowa Syguta. Nie gryźli się w język

Zenon Martyniuk był wyraźnie zaskoczony słowami dyrektora generalnego TVP. Piosenkarz nie krył rozczarowania, że Tomasz Sygut wymienił w wypowiedzi jego nazwisko.

Pytanie, dlaczego wymienił tylko Zenka Martyniuka, skoro w TVP występowało wiele zespołów: Boys, Classic, Piękni i młodzi. Z branży disco polo około dziesięciu. Czemu akurat mnie? - odpowiedział Martyniuk na pytanie redaktora Plejady.

Zobacz także: To on założył The Rolling Stones. Jego śmierć wciąż jest owiana tajemnicą!

Gwiazdor disco polo wyznał także, że zniknięcie popularnych "Sylwestrów marzeń z Dwójką" jest dla niego smutne, jednak nie rozczarowujące. Zenon Martyniuk nie narzeka bowiem na ilość zawodowych propozycji.

Gram setki innych koncertów, a te telewizyjne, które zagrałem dla TVP, można policzyć na palcach jednej ręki. (...) Zawsze występuję w Polsacie, w Disco Polo Live, Polsat Music, moje teledyski lecą tam 24 godz. na dobę. Stamtąd się wywodzimy, zaczynaliśmy w telewizji Polsat. Oczywiście występowanie w telewizji publicznej jest wyróżnieniem. Te wszystkie letnie trasy Dwójki, które były organizowane przez TVP, to były fajne koncerty, transmitowane w telewizji, choć nie zawsze na żywo. Wiadomo, telewizja publiczna to telewizja publiczna. Ma duże zasięgi i dużą widownię. Ale ja gram setki innych koncertów - skwitował Martyniuk w rozmowie z Plejadą.

Zobacz także: Quiz. Maanam czy Hey? Mistrz zgarnie 50 proc. punktów!

Lider zespołu Boys wypowiedział się na temat zmian w Telewizji Polskiej. Marcin Miller wielokrotnie występował w ostatnich latach na antenie TVP, śpiewając takie przeboje jak "Dlaczego ty mi w głowie zawróciłaś", "Jesteś szalona" czy "Wolność".

Z żadną telewizją i żadną grupą polityczną za bardzo się nie utożsamiam, więc jako artyści występowaliśmy zarówno w TVP, Polsacie, jak i TVN. Jeśli pan dyrektor uważa, że muzyka disco polo nie pasuje do TVP, trudno. To on jest dyrektorem, płakać nie będę, bo występuję na scenie 34 lata, mam się dobrze i istnieją jeszcze inne telewizje i kanały poświęcone muzyce disco polo - odparł w wywiadzie z Plejadą.

Marcin Miller ze stoickim spokojem przyjął do wiadomości decyzje "Nowej władzy" Telewizji Polskiej. Wokalista zespołu Boys nie widzi widzi w nich żadnego zagrożenia dla swojej muzycznej kariery. Odejście z TVP nie jest dla niego żadną niepowetowaną stratą.

Zobacz także: Koniec sądowej batalii. Zapadł wyrok! Krzysztof Skiba podał szczegóły

Jestem na rynku muzycznym 34 lata, więc jakiś pięcioletni epizod z telewizją publiczną uważam za mało znaczący. Zagrałem trzy, może cztery sylwestry dla TVP, do tego koncerty Roztańczony Narodowy i Roztańczona Polska - to wszystko. Wprawdzie ludzie nas szufladkowali i wyzywali od pisiorów, jednak nikt nie pamięta, że byliśmy też w Polsacie i TVN, m.in. pięć razy u Kuby Wojewódzkiego, w "Dzień dobry TVN" czy programie "Mask Singer". Jeśli dostaję zaproszenie, to je przyjmuję albo nie. Nie ma tutaj żadnej sensacji - odparł Miller w tej samej rozmowie.

Gwiazdor disco polo podkreślił jednak, że żadne radykalne zmiany, nigdy nie wyszły nikomu na dobre. Dodał, że to telewidzowie powinni sami decydować o tym, czego chcieliby słuchać. Nikt nie powinien kierować się w tej kwestii prywatnymi preferencjami.

Jeżeli pan dyrektor uzna, że akurat przy takiej muzyce ludzie będą się bawić, to jego sprawa. Przykro tylko, że robi z telewizji publicznej swój folwark. Nie jest to jednak nic nowego, kiedyś to już widzieliśmy. Jakie będą tego skutki, zobaczymy - dodał artysta w rozmowie z Plejadą.

Zobacz także: Wielki hołd dla Ryśka Riedela. To zrobi jego syn!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!