Do "Idola" dostał się za drugim razem. Dziś jest wielką gwiazdą
Sławek Uniatowski w pierwsze projekty muzyczne zaangażował się już jako trzynastolatek. Szerszej publiczności dał się poznać za sprawą udziału w telewizyjnym talent show. Jednak szansę na występ otrzymał dopiero za drugim razem.
Sławek Uniatowski pierwsze autorskie teksty i melodie zaczął tworzyć już jako nastolatek. Dzięki swojej twórczości wygrywał wiele lokalnych konkursów. W pewnym momencie został także dostrzeżony przez wpływowych ludzi, którzy umożliwiali mu występy w dobrze płatnych miejscach. Na jego talent uwagę zwrócił także Sławomir Ciesielski, perkusista zespołu Republika.
Rozwiąż quiz o PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Sport w PRL. Jeśli żyłeś w tych czasach, musisz mieć 18/20
Sławek Uniatowski próbował do skutku
Piosenkarz po raz pierwszy próbował swoich sił w przesłuchaniach do trzeciej edycji emitowanego na antenie Polsatu "Idola". Utknął wtedy na etapie przesłuchań, co go wcale nie zraziło. Uniatowski spróbował jeszcze raz i wziął udział w castingu do następnej edycji, którą zorganizowano wiosną 2005 roku. Tym razem poszło mu znacznie lepiej, dzięki czemu dotarł aż do finału, w którym zajął ostatecznie drugie miejsce.
Jeszcze w tym samym roku miał okazję nagrać utwór "Będzie to, co musi być" z Marylą Rodowicz. Od tamtej pory artysta brał udział w wielu muzycznych projektach oraz konkursach. Jednak na debiutancką płytę Sławka Uniatowskiego "Metamorphosis" trzeba było poczekać aż do 2018 roku.
Teraz artysta wygląda zupełnie inaczej
Na przestrzeni lat Sławek Uniatowski nie tylko rozwinął się jako artysta, ale ciężko pracował nad swoim wyglądem. W jednym z wywiadów dla "Plotka" opowiedział o swojej metamorfozie.
Myślałem, że to nie jest tak bardzo istotne, wygląd zewnętrzny, ale okazało się, że jednak w tych czasach ludzie przede wszystkim nie przychodzą na koncerty dla muzyki, ale po to, żeby pooglądać sobie artystę. Stwierdziłem, okej, no dobrze, no to zrobię coś w tym kierunku — powiedział artysta.
W dalszej części rozmowy Uniatowski zaczął wymieniać, co jego zdaniem wymagało interwencji.
Miałem 27 lat, gdy zacząłem bardziej dbać o siebie, rzuciłem alkohol. Potem zacząłem ćwiczyć, no i ściąłem włosy w końcu [...] Zadbałem o zęby, bo miałem poważny problem ze zgryzem. Nosiłem aparat pięć i pół roku, miałem operację, przeszczepy dziąseł, podnoszenie zatok, przeszczepy kości. Niestety trzeba było to wszystko zrobić, żebym mógł normalnie funkcjonować, śpiewać z otwartymi ustami — wyliczał.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!