Freddie Mercury był legendą. Tę informację ukrywał do samego końca
Od śmierci Freddiego Mercury'ego minęło już ponad 30 lat. Wokalista zmagał się z AIDS, który ostatecznie doprowadził do jego śmierci. Informacje o chorobie wyjawił dopiero na dzień przed swoim odejściem.
Freddie Mercury uważany jest za jednego z najlepszych wokalistów wszech czasów. W czerwcu 1986 roku, wraz z grupą Queen, wyruszył w swoją największą trasę koncertową. Tuż po jej zakończeniu powiedział, że były to jego ostatnie występy. Wiedział, że coś mu dolega, a choroba odbierała mu siły nie tylko do koncertów, ale także do życia.
Rozwiąż quiz o zespołach Queen i The Beatles. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Freddie Mercury był muzyczną legendą
Diagnoza okazała się wyrokiem. Freddie Mercury był chory na AIDS, który w latach 80. był niemalże nieuleczalny. Na jego ciele pojawiały się kolejne mięsaki, które wraz z parterem wypalał. Ślady przykrywane były coraz grubszą warstwą makijażu i zarostem, aż w końcu muzyk musiał wyjawić kolegom z zespołu, co tak naprawdę mu dolega.
Ok chłopaki, pewnie wiecie, co się ze mną dzieje. Nie chcę o tym rozmawiać. Chcę tylko nagrywać muzykę tak długo, jak będę w stanie to robić — wspomina przełomową rozmowę, cytowany przez Gazetę.pl, gitarzysta Queen Brain May.
Zobacz także: Tak Freddie Mercury zapisał się w historii. Dziś niewielu pamięta ten występ
Na początku 1988 roku Queen rozpoczęli pracę nad kolejnym albumem "The Miracle". Już wtedy Freddie Mercury znacznie podupadł na zdrowiu i gołym okiem można było dostrzec postępy choroby. Po ukończeniu prac nad krążkiem niemalże całkowicie wycofał się z życia publicznego. Ostatni raz na scenie można było go podziwiać 8 października 1988 roku.
Gdy Freddie Mercury zniknął, spekulowano na temat stanu jego zdrowia, ale grupa Queen starała się ucinać wszelkie komentarze. Po raz ostatni cały zespół w komplecie spotkał się w 1990 roku, podczas pracy nad kolejnymi utworami. Freddie Mercury był już w zaawansowanym stopniu choroby, miewał trudności ze śpiewaniem, chodzeniem i podstawowymi czynnościami.
Ze wspomnień członków grupy wynika, że Freddie Mercury poświęcił sporo czasu, by jeszcze za życia oficjalnie pożegnać się z bliskimi. Chciał zamknąć pewien rozdział w życiu. 23 listopada 1991 roku do mediów trafiło oficjalne oświadczenie, w którym muzyk ogłosił, że jest chory na AIDS. Kolejnego dnia muzyczna legenda umarła, a cały świat pogrążył się w bólu.
Nie chciał przechodzić przez mękę bycia obiektem litości ani żadnej lustracji. Więc to ogłosił, a w ciągu 24 godzin już go nie było. Myślałem wtedy, że to idealne wyczucie chwili — powiedział Roger Taylor, który niedługo po śmierci wystąpił w BBC.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!