Hit lat 80. krytykował władzę. Tak wykiwali cenzurę
Na początku lat 80. zespół Dezerter stanął przed szansą nagrania debiutanckiej płyty. Jedną z napisanych na nią piosenek był kawałek, w którym ówczesnej władzy nie szczędzono krytyki. Nie trzeba było wiele czasu, by stał się hitem.
Dezerter jest jednym z najbardziej znanych i najchętniej słuchanych polskich zespołów punkrockowych. Jego historia sięga wczesnych lat 80. To właśnie wtedy gitarzysta Robert „Robal” Matera, basista Dariusz „Stepa” Stepnowski oraz perkusista i zarazem autor tekstów Krzysztof Grabowski zdecydowali się połączyć siły i grać pod jednym szyldem. Początkowo skład nosił nazwę SS-20, jednak po występie na festiwalu w Jarocinie postanowiono ją zmienić właśnie na używanego do dziś Dezertera.
Rozwiąż quiz i sprawdź, jak dobrze znasz najsłynniejsze polskie refreny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Nagrali hit lat 80. Tak chcieli obejść cenzurę
Los uśmiechnął się do członków zespołu Dezerter już na początku ich działalności. Za sprawą startu w Ogólnopolskim Turnieju Młodych Talentów muzykom dano szansę nagrania pierwszej profesjonalnej płyty. Skład szybko przystąpił do pracy, której owocami było dwanaście gotowych do wydania utworów. Zanim mogły one jednak ujrzeć światło dzienne, musiała je zatwierdzić cenzura.
Jedną z piosenek, które Dezerter stworzył na potrzeby swojego pierwszego krążka, był kawałek, zatytułowany „Spytaj milicjanta”. Muzycy postanowili wykorzystać go, by odnieść się do otaczającej ich rzeczywistości PRL-u. By uchronić się przed cenzurą, postanowili jednak, że nie będą pisać wprost, a prawdziwy sens utworu trzeba będzie wyczytać między wierszami:
Milicja Obywatelska miała zawsze rację, wykonywała zadania postawione przez partię. Jej głównym zadaniem było utrzymanie władzy przy władzy. Tak postrzegaliśmy MO i my i społeczeństwo. Uznałem, że warto to skomentować – tłumaczy Krzysztof Grabowski na kartach książki „Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę”.
Zobacz także: Ta ballada była hitem lat 80. U boku Jacksona miała zaśpiewać ikona
Ostatecznie z dwunastu przygotowanych na płytę piosenek przez cenzurę przeszły tylko cztery. Ku wielkiemu zdziwieniu członków zespołu Dezerter, jedną z nich było właśnie „Spytaj milicjanta”:
Na rozmowę z cenzorką […] poszedł nasz menago Tomek Wiśniewski. Pani mu powiedział, że cztery teksty akceptuje, a kiedy on wychodził i dosłownie był w drzwiach, dodała, że jeszcze będzie musiała posłuchać interpretacji. Czyli coś jej zadzwoniło, że możemy szykować zasadzkę. Ale skoro już mieliśmy przystawioną gdzie trzeba pieczątkę, niczego jej do słuchania nie daliśmy – wyjawił po latach Grabowski.
Ostatecznie cztery piosenki grupy Dezerter wydano na singlu „Ku przyszłości”, którego premiera miała miejsce w 1983 roku. Oprócz kawałka „Spytaj milicjanta” i kompozycji tytułowej na trackliście znalazły się także utwory „Szara rzeczywistość” i „Wojna głupców”. Nakład płyty wyniósł około 35 tysięcy egzemplarzy, jednak część z nich w wyniku późniejszej ingerencji cenzury została zniszczona.
Piosenki „Spytaj milicjanta” posłuchacie poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!