Hit lat 90. miał wylądować w koszu. "Myślałem, że to jakiś żart"
W połowie lat 90. Andrzej Piaseczny nawiązał współpracę z Robertem Chojnackim. Jednym z jej efektów był przebój „Budzikom śmierć”, który w mgnieniu oka stał się hitem. Tekst, który napisał do niego Piasek, nie został jednak początkowo zbyt ochoczo przyjęty.
Andrzej Piaseczny to piosenkarz, którego twórczość zna każdy fan polskiej muzyki. „Chodź, przytul, przebacz”, „Rysowane tobie” i „Śniadanie do łóżka” to tylko kilka przebojów, dzięki którym gwiazdor zyskał rozgłos jako solista. Zanim Piasek zdecydował się jednak na karierę w pojedynkę, był jednym ze członków zespołu Mafia. Zadebiutował w 1992 roku.
Quiz: Quiz. Lata 80. czy 90.? Znawca muzyki zgarnie 15/20
Połączyli siły w latach 90. Wspólny album był strzałem w dziesiątkę
Początek lat 90. to także czas, kiedy coraz pewniejsze kroki na scenie stawiał Robert Chojnacki. Popularny muzyk grał na saksofonie oraz na instrumentach perkusyjnych w zespole DeMono, jednak po cichu marzył o karierze solowej. Równolegle z graniem w grupie artysta pracował z tego powodu nad materiałem solowym. W jego tworzeniu miał pomóc gwiazdorowi właśnie Andrzej Piaseczny.
Chojnacki wypatrzył Andrzeja Piasecznego na jednej z imprez, podczas której występował z Mafią. - Miał liryczny głos, współpracował z wytwórnią Zig Zac i jedna dziewczyna z firmy powiedziała, że pisze fajne teksty – opowiadał muzyk, cytowany przez „Angorę”. Robiącemu karierę w zespole wokaliście wcale nie marzyła się jednak współpraca z członkiem DeMono.
Zgodził się niechętnie, nie chciał firmować płyty nazwiskiem, był lojalny wobec swojego zespołu. Wydawało się, że najchętniej pozostałby anonimowy. Nie wiązał z naszym projektem przyszłości, zgodził się dla pieniędzy wypłaconych za nagranie. I tantiemy za teksty – opowiadał po latach Robert Chojnacki.
Zobacz także: Amerykanin usłyszał Cugowskiego. Tak skwitował legendę
Tak powstał hit lat 90. Andrzej Piaseczny i Robert Chojnacki stworzyli świetny duet
Ostatecznie do współpracy Andrzeja Piasecznego i Roberta Chojnackiego jednak doszło. Jej efektem była płyta „Sax & Sex”, na którą piosenkarz nie tylko napisał teksty, ale również nagrał partie wokalne. Album sprzedał się w nakładzie aż 1,5 mln kopii. Jednym z największych przebojów, jakie się na nim znalazły, była piosenka "Budzikom śmierć".
Pomysł na muzykę do utworu przyszedł Chojnackiemu do głowy, gdy prowadził samochód. - Klang silnika, powoduje, że jest naturalna linia basu. Zmienia się wysokość obrotów, zmienia się tonacja. Mnie się to często układa w melodię. Żeby mi nie uciekła, natychmiast "naśpiewuję" ją na magnetofon, który zawsze z sobą wożę – mówił w "Angorze" muzyk. Problem pojawił się natomiast ze słowami.
"Kiedy Piasek przyniósł mi tekst, myślałem, że to jakiś żart. To raczej dla Majki Jeżowskiej" – wspomina Chojnacki. Piosenka okazała się jednak przebojem – szczególnie dlatego, że wykorzystano ją w radiowych "Sygnałach dnia". Dzięki temu wstający rano słuchacze mogli nucić "Budzikom śmierć", ospale zaczynając dzień.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!