Włącz radio

Kazik przekazał przykre wieści. Fani wstrząśnięci: "Nie odchodź"

2 min. czytania
03.11.2024 15:45
Zareaguj Reakcja

Kazik Staszewski w ostatnim czasie był bardzo aktywnym internautą. Jego obserwatorzy codziennie mogli się spodziewać nowego wideo. Jednak wygląda na to, że ten zwyczaj właśnie się skończył. Muzyk opublikował ostatni wymowny filmik. 

Kazik ogłosił koniec codziennych filmików
fot. Wojciech Pędzich/CC BY 4.0/Wikimedia Commons

Kazik Staszewski od dłuższego czasu publikował przede wszystkim na Instagramie oraz TikToku. Artysta wstawiał tam krótkie filmiki, na których śpiewa fragmenty różnych piosenek oraz pozdrawia fanów. Jednak legendarny muzyk wraz z końcem tygodnia ogłosił koniec tego ciekawego zwyczaju. W najnowszym materiale, jaki znalazł się na jego profilach, trzyma kartkę z napisem ogłaszającym koniec codziennych nagrań. 

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Kult czy Republika? Tylko prawdziwy fan zdobędzie 20 punktów!

1/20 Rozpoznaj piosenkę po tytule. "Ta piosenka jest prawdziwa, ja tu śpiewam w przekonaniu, że nic nie przeżywam, tylko muszę coś zarobić".

Kazik przez długi czas kultywował miłą tradycję

W zamieszczonym wideo lider Kultu nie tłumaczy, dlaczego rezygnuje ze swojego nietypowego zwyczaju. Jednocześnie pozostawia obserwatorów z nadzieją, że w przyszłości być może ona powróci. Fani z pewnością by tego bardzo chcieli, co widać po licznych komentarzach. "Kazik nie odchodź... Kochamy cię wszyscy"; "Szkoda! Ale rozumiem decyzję. Wszystkiego dobrego"; "Kazik będziemy tęsknić" - pisali zasmuceni internauci.

I to był już naprawdę ostatni filmik. Życzę wam wszystkim najszczęśliwszych, najwspanialszych nadchodzących dni, tygodni, miesięcy, lat i życia całego. Do usłyszenia i do zobaczenia. Może się tam jeszcze kiedyś coś tam wydarzy, ale jak na razie… - mówi na nagraniu Kazik. 

Kazik w rozmowie dla magazynu "Teraz Rock" wyjaśnił, skąd wzięła się tradycja śpiewania i pozdrawiania fanów w social mediach. Zdradził, że częściowo zachęciła go do tego jego synowa Karolina.

Zaczęło się od filmików, które rozsyłałem ludziom na WhatsAppie. Śpiewałem różne piosenki i kończyłem je życzeniami dobrego dnia, na konkretny dzień tygodnia. Nagrywałem je z wyprzedzeniem, robiłem do nich notatki [...] Po jakimś czasie moja synowa Karolina powiedziała mi, że jest coś takiego jak Instagram i że mogę publikować te życzenia na profilu, zamiast wysyłać wszystkim w wiadomościach. Pod wpływem Roberta Mazurka założyłem też sobie TikToka. Traktowanego przez wielu dość pogardliwie, bo kiedyś to była domena małych dziewczynek, które oglądały tam sobie jakieś podskakiwanki. Ale Mazurek mi wytłumaczył, że teraz każdy szanujący się dzien­nikarz śledzi TikToka, bo tam są ogromne zasięgi — mówił artysta.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!