Kora była w związku posłem PiS. "Jedliśmy resztki w barze"
Kora wzbudzała zainteresowanie mas nie tylko z powodu twórczości, ale również – życia prywatnego. Na liście mężczyzn, z którymi piosenkarka była związana uczuciowo, znalazł się m.in. obecny poseł PiS. Teraz opinia publiczna poznała nowe szczegóły ich bliskich relacji.
Kora po dziś dzień pozostaje jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Młodzi w pierwszej kolejności poznali ją jako ekscentryczną jurorkę talent show "Must Be The Music", a dopiero potem – jako wokalistkę oraz poetkę. Artystka nigdy nie ukrywała przy tym, że światopoglądowo ma bliżej do lewej niż prawej strony.
Rozwiąż quiz o hitach z lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Kora i Ryszard Terlecki. Tak poseł PiS ją wspomina
W latach 60. Kora miała wielu przyjaciół wśród przedstawicieli ruchu hipisowskiego. W przypadku tej wokalistki nie dziwi tendencja do dobierania sobie bliskich wśród osób, które przeciwstawiały się głównemu nurtowi oraz ceniły sobie alternatywny styl życia. Jednak gdy mowa o Ryszardzie Terleckim, jednym z najbardziej znanych posłów partii PiS, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Co więcej, Kora i Ryszard Terlecki przez pewien czas pozostawali w relacji miłosnej. Ich wspólną przeszłość ujawniła Katarzyna Kubisiowska, autorka biografii artystki „Się żyje”. Opinia publiczna długo patrzyła na zaskakujący epizod z życia Olgi Sipowicz przez pryzmat właśnie tej pozycji. Okazuje się jednak, że Terlecki ani myśli wypierać się, że kiedyś był zadurzony w znanej artystce!
Zobacz także: Mija sześć lat od śmierci Kory. Sipowicz: „Była wieloma osobami jednocześnie”
Jak przytacza portal Pudelek, Ryszard Terlecki postanowił ujawnić szczegóły swojego pierwszego spotkania z Korą. Poseł PiS zdradził, że piosenkarka od razu wywarła na nim wielkie wrażenie. Wyróżniała się nie tylko urodą, ale także charyzmą.
Spodobała mi się od razu: szczupła, śliczna dziewczyna, ciemne długie włosy splecione w dziwne warkoczyki. Była charyzmatyczna – wyznał Ryszard Terlecki.
Zakochani Kora i Ryszard Terlecki wiedli życie, jakie nawet dziś budziłoby kontrowersje. Praktycznie nie mieli pieniędzy, więc niejednokrotnie musieli posilać się resztkami z baru, palili również cudze niedopałki papierosów. Chociaż przysłowiowo cienko przędli, poseł PiS nie ukrywa, że po dziś dzień uważa artystkę za niezwykłą kobietę, która wywarła głęboki wpływ na całe jego życie.
Czasem paliliśmy niedopałki znalezione na przystankach tramwajowych i jedliśmy resztki w barze, jak ktoś nie dojadł Była ważną kobietą w moim życiu, choć przecież nie pierwszą. Ale na pewno pierwszą, z którą byłem związany w czasach hipisowskich. Kora była niezwykła – podsumował.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!