Lana Del Rey uzależniła się w wieku 14 lat. "To pierwsza miłość mojego życia"
Lana Del Rey jest jedną z najpopularniejszych piosenkarek na świecie. Od momentu debiutu cały czas znajduje się na muzycznym szczycie. Wcześniej jednak, jako dziecko, mierzyła się z bardzo poważnym problemem. Echa walki ze swoimi demonami słychać w szczególności na jednym albumie.
Lana Del Rey urodziła się 21 czerwca 1985 roku. Do przemysłu muzycznego wkroczyła w 2005 roku. Początkowo tworzyła pod pseudonimem May Jailer. Następnie nagrała minialbum jako Lizzy Grant. Natomiast w 2010 roku ukazała się jej pierwsza płyta długogrająca. Po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii przyjęła alias, który znamy do dziś. Jej wielka kariera poprzedzona była jednak trudną walką z uzależnieniem.
Rozwiąż quiz o muzycznych przebojach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Będąc dzieckiem, zmagała się z uzależnieniem. "Piłam każdego dnia"
Elizabeth Woolridge Grant, bo tak naprawdę nazywa się Lana Del Rey, uczęszczała w młodości do szkoły katolickiej St. Agnes. Była też wtedy kantorem w chórze kościelnym. Jej marzeniem było zostanie poetką. Gdy miała 14 lat, w jej życiu pojawił się poważny problem. Zaczęła zmagać się z uzależnieniem od alkoholu.
Byłam [...] alkoholiczką w tym czasie. Piłam każdego dnia. Chciałam pić sama. Myślałam, że cały pomysł był tak cholernie fajny. [...] Moi rodzice się martwili, ja też się martwiłam. Wiedziałam, że to był problem, gdy lubiłam to bardziej niż lubiłam robić coś innego – mówiła dla czasopisma "GQ".
Zobacz także: Tak wyglądała współpraca Kayah i Bregovicia. „To był koszmar”
W wieku 15 lat Lana Del Rey opuściła Lake Placid – wieś w stanie Nowy Jork, w której się wychowywała. Udała się do Connecticut. Tam zaczęła uczęszczać do szkoły z internatem w ramach kuracji odwykowej. Od alkoholu uzależniona była jednak do 18. roku życia.
Lana Del Rey wygrała walkę ze swoimi demonami
Zanim Lana Del Rey zadebiutowała w przemyśle muzycznym, musiała wygrać z uzależnieniem. Od 2004 roku jest abstynentką. Jednak lata zmagań z chorobą alkoholową odcisnęły na niej swoje piętno. Echa walki słychać w jej piosenkach na albumie "Born to Die".
Dużo tego, co napisałam na temat „Born to Die”, jest o tych latach uzależnienia. Kiedy piszę o tym, co straciłam, czuję, że piszę o alkoholu, ponieważ była to pierwsza miłość mojego życia. [...] W pierwszej kolejności jest dobrze i myślisz, że masz ciemną stronę – to ekscytujące – a wtedy zdajesz sobie sprawę, że ciemna strona wygrywa za każdym razem, jeśli zdecydujesz się w niej zanurzyć. – mówiła we wspomnianym wcześniej wywiadzie.
Lana Del Rey wydała "Born to Die" w 2012 roku. Płyta momentalnie stała się bestsellerem. Rozeszła się bowiem w nakładzie 7 milionów egzemplarzy na całym świecie. Wraz z sukcesem komercyjnym, przyszyły także wyróżnienia. Otrzymała 11 nominacji do prestiżowej nagrody Grammy. Natomiast o uzależnieniu mówiła po latach wprost: "To najgorsza rzecz, która mnie spotkała".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!