Włącz radio

Legendarny hit miał brzmieć inaczej. Tej wersji Rodowicz nie chciała zaśpiewać

2 min. czytania
22.07.2024 16:39
Zareaguj Reakcja

Maryla Rodowicz od lat pozostaje ikoną polskiej muzyki. W latach 80 wokalistka została zaproszona do USA na festiwal. Utwór, który ostatecznie na nim zaprezentowała, do dziś pozostaje jednym z najważniejszych w historii polskiej muzyki.

|
fot. Maryla Rodowicz fot: 'Maryla Rodowicz - Niech żyje bal (1985)'/screen/YouTube

Maryla Rodowicz od lat pozostaje królową polskiej sceny muzycznej. Artystka zadebiutowała pod koniec lat 60. i od tego czasu systematycznie powiększa swoją dyskografię. W 1984 roku artystka dostała zaproszenie na World Song Festvial w Los Angeles. Wiedziała, że piosenka, z jaką się na niego uda, musi być wyjątkowa.

Rozwiąż quiz o skandalistkach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Spośród wielu propozycji postawiła na walca. Dokładnie wiedziała, komu chce powierzyć zadanie jego skomponowania. Tym kimś był Seweryn Krajewski. Maryla Rodowicz złożyła mu wizytę, podczas której opowiedziała o swoich założeniach. Następnie kompozytor pokazał jej kilka pasujących utworów. Poszukiwania nie przyniosły jednak odpowiednich rezultatów. Trzeba było wyjąć asa z rękawa.

Maryla Rodowicz miała wątpliwości

Seweryn Krajewski postanowił pokazać artystce utwór, który został skomponowany dla Jerzego Połomskiego. Maryla Rodowicz przepadła. Tym utworem okazał się "Niech żyje bal" – ballada, która na zawsze odmieniła oblicze polskiej muzyki. Pracą nad słowami do melodii zajęła się Agnieszka Osiecka. Jednak Maryli Rodowicz nie spodobał się jeden wers. Uważała, że "Jurek, ogórek, kiełbasa i sznurek" nie pasuje do tak mocnego i patetycznego wręcz walca. Poprosiła więc poetkę o napisanie słów od nowa. "Mówię: no co ty?! Przecież to taki ciężki walc, taki dramatyczny. Spotkałam się z Agnieszką, która obiecała napisać mi drugi tekst" – wspominała Rodowicz.

Zobacz także: Kultowy hit Budki Suflera zachwycił Polaków. W latach 80. wywołał skandal

Na potrzeby festiwalu w USA Jerzy Siemasz przełożył utwór na język angielski i tak "Long Live The Ball" zostało zaprezentowane amerykańskiej publiczności. Niestety piosenka nie wygrała głównej nagrody. Maryla Rodowicz wróciła do kraju z wyróżnieniem i determinacją pokazania światu utworu. Okazja nadarzyła się podczas festiwalu w Opolu.

Początkowo dyrektor wydarzenia nie chciał, by utwór wybrzmiewał na opolskiej scenie, ponieważ wtedy nikt go jeszcze nie znał. Ostatecznie Maryla Rodowicz przekonała organizatorów i wykonała "Niech żyje bal". Dziś na próżno szukać kogoś, kto choć raz nie słyszałby tej wybitnej piosenki. Nie da się ukryć, że zmieniła ona oblicze polskiej muzyki. Utwór po raz pierwszy ukazał się na płycie "Gejsza nocy" wydanej w 1986 roku.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!