Wiśniewski chce wrócić do Mandaryny? Czeka na "zgodę na lądowanie"
Temat relacji Michała Wiśniewskiego i Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej znów rozgrzewa emocje. Choć ich rozwód to już historia sprzed dwóch dekad, wokalista coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że wciąż ma do byłej żony wyjątkowy stosunek. Najnowsza wypowiedź tylko podsyciła spekulacje.
- Michał Wiśniewski otwarcie przyznał, że żałuje rozwodu z Mandaryną.
- Oboje coraz częściej pojawiają się razem publicznie.
- Piosenkarz zasugerował, że wszystko zależy od decyzji samej Marty.
Relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny od dawna budzi zainteresowanie fanów, ale ostatnio znów zrobiło się o niej wyjątkowo głośno. Kilka miesięcy temu artysta zdobył się na szczere wyznanie, przyznając, że rozstanie było dla niego błędem. Nie pozostawił złudzeń, określając tę decyzję jako "najgorszą, jaką podjął". Trudno się więc dziwić, że fani zaczęli zastanawiać się, czy los jeszcze raz połączy tę dwójkę.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz największe hity Ich Troje? Tylko mistrz rozpozna 15/20!
Dodatkowego paliwa plotkom o możliwym odnowieniu dawnych uczuć dodają ich coraz częstsze wspólne aktywności. Artyści nie tylko pojawiają się razem, ale też występują, zarówno na scenie, jak i w programach rozrywkowych, co dla wielu obserwatorów jest wyraźnym sygnałem, że łączy ich coś więcej niż tylko wspólna przeszłość.
Michał Wiśniewski nie owija w bawełnę
Tuż po zakończeniu swojego ostatniego związku Michał Wiśniewski opublikował zdjęcia Mandaryny w swoich social mediach. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że Marta również zamknęła swój poprzedni rozdział w życiu prywatnym.
W rozmowie z Kozaczkiem muzyk pozwolił sobie z kolei na zdanie, które natychmiast zwróciło uwagę internautów: "Łączy nas odrobinę więcej niż dzieci i odrobinę więcej niż scena".
To jednak nie był koniec. Zapytany wprost o możliwość powrotu do byłej żony, odpowiedział jeszcze bardziej enigmatycznie, ale też bardzo wymownie:
To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie, to będę się zastanawiał. […] Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo najlepsze - stwierdził.
Czy to sygnał, że czeka na decyzję Marty?
Tak sformułowana odpowiedź brzmi jak jasna sugestia, że Michał Wiśniewski nie zamyka drzwi do przeszłości. Z jego słów można wywnioskować, że to nie on planuje wykonać pierwszy krok, lecz raczej czeka na ruch Mandaryny.
Choć wszystko wskazuje na to, że między Michałem a Martą wciąż istnieje wyjątkowa więź, ewentualny powrót nie byłby pozbawiony komplikacji. Sam muzyk przyznał, że taka decyzja mogłaby spotkać się z mieszanymi reakcjami ich otoczenia.
Na razie żadna ze stron nie potwierdza oficjalnie, że chodzi o coś więcej niż koleżeńskie relacje. Jednak w przypadku tej dwójki nawet pojedyncza wypowiedź potrafi wywołać lawinę pytań.
Mandaryna po swoim rozstaniu
Warto też przypomnieć, że Marta Wiśniewska jakiś czas temu zakończyła relację z Adrianem Szlażewiczem. Ten rozdział jest już zamknięty, a jej były partner zdołał ułożyć sobie życie na nowo. Właśnie dlatego temat jej więzi z Michałem Wiśniewskim wraca dziś ze zdwojoną siłą.
Na ten moment pozostaje więc jedno pytanie: czy w tej historii naprawdę jeszcze coś się wydarzy, czy to tylko sentymentalny powrót do jednej z najsłynniejszych par polskiego show-biznesu?
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, Pomponik, Kozaczek