Łzy na terapii u Wiśniewskiego. Muzyk przyszedł sam. Tego nie wyemitowali
Michał Wiśniewski znów uchylił rąbka tajemnicy w programie "Jestem jaki jestem 3". Tym razem sam udał się na terapię małżeńską. Wszystko przez nieprzyjemny incydent i łzy jego partnerki.
Michał Wiśniewski wypuścił na YouTube kolejny odcinek programu "Jestem jaki jestem 3". Pokazuje w nim, jak przebiega budowa luksusowego domu, a oprócz tego prezentuje swoje życie prywatne. Oprócz spotkań rodzinnych lider Ich Troje występuje przed kamerą z całą rodziną i zdradza, jakie ma relacje z dziećmi, a także żoną Polą Wiśniewską.
Zobacz także: To się stało na terapii u Wiśniewskiego. Pola nie wytrzymała!
Wiele kontrowersji wzbudza terapia małżeńska Michała i Poli. Zakochani zdecydowali, że pokażą jej fragmenty w programie. Choć do tej pory nie bali się emitowania trudnych momentów z rozmowy z terapeutką, zrobili wyjątek. Michał Wiśniewski przyszedł na terapię sam. Dlaczego? Wszystko wyjaśnił na kanapie w gabinecie.
Wiśniewski sam na terapii
Ostatnia sesja Poli i Michała była pełna emocji. Właśnie dlatego para zdecydowała, że nie wyemituje jej przed szerszą publicznością. Gwiazdor wystąpił sam i opowiedział o szczegółach takiej decyzji. Ujawnił też, jakie ma relacje z żoną.
Jestem sam, bo nasza ostatnia sesja doprowadziła do wielu wielu niepotrzebnych emocji. I dobrze, i normalnie, tak naprawdę normalnie bym przyszedł z żoną i to wyjaśnił, ale pomyślałem sobie, że to jest bardzo dobry moment żeby spróbować zrobić to osobno, żeby te emocje nie powstawały - mówił w swoim programie.
Zobacz także: Wiśniewski zamyka temat dzieci. „Produkcja zakończona”
Okazało się, że Michał Wiśniewski poprosił także montażystów, by nie puszczali i nie oglądali niektórych materiałów zarejestrowanych podczas terapii małżeńskiej. Jak sam przyznał w najnowszym odcinku programu, myślał wraz z żoną, że przejdą przez rozmowy z terapeutką łagodnie i bez większych emocji. - Tu się okazało, że czym dalej w las, tym trudniej. (…) [Więcej łez], łez przez emocje, które wychodziły w trakcie - dodał.
Nie potrafiliśmy rozmawiać komunikatem otwartym - stwierdził lider Ich Troje.
Zaznaczył też, że próbując wraz z Polą unikać pewnych tematów nie mówiąc o nich wprost "zaczęli się ranić, zupełnie niepotrzebnie". - Myślę, że coś z tej sesji możemy pokazać, bo wyszliśmy razem z tej sesji - dodał. Przyznał też, że jednym z wniosków po rozmowie z Polą jest to, by osobno przychodzili na terapię.
Zobacz także: Córka Wiśniewskiego szczerze o ojcu. „Mniej znany celebryta”
Łzy na terapii małżeńskiej Wiśniewskich
Terapeutka uznała, że moment rozdzielenia małżonków intepretuje jako podświadomą próbę ochrony wzajemnych relacji przed bardzo trudnymi i burzliwymi tematami. Coś, co stało się na poprzedniej sesji bardzo zabolało Polę i Michała.
Dopiero jak się spotkaliśmy, ja myślę, że tutaj wszyscy, którzy byli w tym pomieszczeniu nagle zrobili takie oczy [duże - red.] - "serio? to jest Michał i Pola?". Przecież pani nie zadawała trudnych pytań, ale konkretne.
Jak dodał Wiśniewski, na te pytania para zaczęła odpowiadać szczerze, dlatego część materiału nie nadaje się do publikacji, gdyż były to zbyt prywatne sprawy małżonków.
My wyszliśmy stąd, przekonani, że chcemy być ze sobą. Mówiliśmy coś zupełnie innego, ale nie na zasadzie "chcemy się rozstać" tylko braliśmy pod uwagę, że to się nie może udać. Emocje opadły i nagle się okazało, że my nawet baliśmy się obejrzeć ten materiał i do tej pory nie obejrzeliśmy tego materiału.
Zobacz także: Michał Wiśniewski ma problemy w sypialni? To powiedziała jego żona
Muzykowi zrobiło się wstyd przed każdym, kto był obecny podczas nagrywek trudnej rozmowy na terapii. Czy pokażą kiedyś ten materiał publicznie? Lider Ich Troje nie miał wątpliwości, że może to nastąpić dopiero, gdy przepracują trudne tematy.