Marian Lichtman ostro o Ewie Krawczyk. "Może być najwspanialszą macochą"
Po śmierci Krzysztofa Krawczyka pomiędzy jego synem a żoną pojawił się konflikt. Był on spowodowany testamentem zmarłego muzyka. W spór ten zaangażował się także kolega z zespołu Krzysztofa - Marian Lichtman. Co ma do zarzucenia wdowie ?
Śmierć Krzysztofa Krawczyka była ciosem dla wszystkich fanów jego twórczości. Najbardziej jednak dotknęła ona bliskich muzyka. Okazało się jednak, że wdowa po Krzysztofie i jego syn nie przeżywają żałoby w jednakowy sposób. Nie mieli oni też zbyt wiele czasu by dojść do siebie po odejściu bliskiego. Junior i Ewa wplątali się w niezwykle medialną batalię o spadek po zmarłym Krzysztofie.
Zobacz także: Oszaleli na jej punkcie. Występ 7-latki zwala z nóg!
Powodem sporu stał się testament, w którym gwiazdor pominął swojego syna, pozostawiając cały majątek żonie. Krawczyk Junior uważa, że testament ten nie powinien być prawomocny. Zarzeka się, że widział poprzednią wersję ostatniej woli ojca. Krzysztof senior uwzględnił swojego syna, zapisując mu część spadku. W ten głośny konflikt zaangażował się także jego przyjaciel z zespołu Trubadurzy - Marian Lichtman.
Będzie zgoda między Juniorem a Ewą Krawczyk?
Ewy Krawczyk nigdy nie potrafiła się porozumieć z pasierbem, a ich relacja pozostawia wiele do życzenia. Ewa Krawczyk toczy ze swoim pasierbem sądową batalię o majątek po piosenkarzu. Ostatnio nastąpił jednak przełom w relacjach. Tego nikt się nie spodziewał. Junior postanowił bowiem wyciągnąć do macochy rękę... na zgodę?
Choćby nie wiem, co kto chciał powiedzieć, co zainicjować, to jesteśmy z panią Ewą bardzo sobie bliscy. I wbrew pozorom podobni. Jesteśmy po tej samej stronie. Ja ją rozumiem i jestem pewien, że ona mnie też na swój sposób rozumie. I to mówię całkiem obiektywnie i przyjaźnie. Po co się kłócić? Nawet przysłowie mówi: zgoda buduje! - zdradził Krzysztof Junior podczas wywiadu dla "Super Expressu".
Zobacz także: To było 45 lat temu. Wiecie kto jest na zdjęciu? Archiwalne nagranie to hit
Kolejnymi osobami, które są już zmęczone obecną sytuacją między bliskimi Krzysztofa jest Marian Lichtman wraz z żoną Bożeną. Oboje murem stoją po stronie syna Krzysztofa i to jemu przyznają rację w sporze. Mają już jednak dość sądowej batalii pomiędzy nimi. - Mogliby się pogodzić, rozdzielić co trzeba. Przecież jako synowi na pewno coś mu się należy po ojcu - zauważa Bożena Lichtman w rozmowie z "Super Expressem". Gwiazdor Trubadurów twierdzi, że jeszcze da się wszystko naprawić.
Powinna się sprawa zakończyć. My do Ewy nic nie mamy, tylko ją prosimy, żeby doprowadziła tę sprawę do końca. Myślę, że Ewa może jeszcze być najwspanialszą macochą na świecie, jakby się rozliczyła i po prostu zachowywała przyzwoicie. A ma wielkie szanse, żeby nią zostać - przyznaje rację żonie Lichtman.
Zobacz także: Maria Bojarska nie żyje. Była żoną uznanego aktora
Ewa Krawczyk: Jestem otwarta na rozmowę
Powyższa historia pokazuje jaką władzę nad ludźmi mają pieniądze i jak bardzo potrafią ich podzielić. Ewa Krawczyk podkreśla, że nie rozumie zachowania Krzysztofa juniora, który chce zmiany testamentu po zmarłym ojcu! Walka w sądzie wciąż trwa, choć jak wynika z słów Ewy, wcale nie musiałoby tak być.
Jestem otwarta na rozmowę, pomoc, tylko tak jak mówiłam kilka miesięcy temu, trzeba chcieć podać rękę i wyjaśnić, co się stało, o co chodzi? Życie wcale nie jest usłane różami, dlatego nie warto mieć wrogów wokół siebie, tylko życzliwych ludzi - twierdziła kilka miesięcy temu Ewa Krawczyk.
Zobacz także: Dawid Kwiatkowski w szoku. Brat zrobił mu niespodziankę
Czy wierzycie w dobrą wolę wdowy?