Maryla Rodowicz zrobiła to dla Jana Pawła II. "Siedział na tronie"
Maryla Rodowicz często dzieli się z obserwatorami swoich profili na portalach społecznościowych nie tylko najnowszymi wieściami, ale także historiami z życia oraz różnymi przemyśleniami. Tym razem opowiedziała fanom, jak zaśpiewała dla... Jana Pawła II!
Piosenka "Kolorowe jarmarki" ma dwóch "ojców". Za skomponowanie muzyki odpowiedzialny był bowiem Janusz Laskowski, natomiast tekst utworu napisał Ryszard Ulicki. Z takiego połączenia powstał jeden z największych hitów lat 70. oraz standardowa kompozycja w repertuarze Maryli Rodowicz. To właśnie wykonanie legendy polskiej estrady sprawiło, że cała Polska potrafiła zanucić chwytliwy refren.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Złote polskie hity lat 70. Muzyczny ekspert musi mieć 17/20!
Maryla Rodowicz dzieli się kolejną zwariowaną historią
Maryla Rodowicz na swoim oficjalnym profilu na portalu Facebook podzieliła się ciekawą historią związaną z "Kolorowymi jarmarkami". Co ciekawe ma ona związek z obchodami 80. urodzin papieża Jana Pawła II.
Wokalistka zdradziła, że specjalnie z tej okazji pisarz Jan Wołek napisał dedykowaną papieżowi zwrotkę, traktującą o słynnych wadowickich kremówkach. Rodowicz miała zaśpiewać "Kolorowe jarmarki" ze zmienionym tekstem podczas specjalnego koncertu z obchodów urodzin Jana Pawła II. Jednak na nieszczęście dla artystki występ nie obył się bez problemów technicznych, które skutecznie przeszkodziły jej w udanym występie.
Z okazji 80. urodzin Papieża odbywał się koncert TVP na rynku Wadowic z bezpośrednią transmisją do Watykanu. Jan Wołek napisał specjalną zwrotkę dla Papieża o wadowickich kremówkach. Kiedy zaczęłam śpiewać tę zwrotkę, przestał działać mikrofon. No, dramat — napisała.
Pojechała specjalnie do Rzymu
Szkoda było jednak, aby taki wspaniały prezent się zmarnował. Maryla Rodowicz postanowiła więc nagrać specjalną płytę dla papieża zawierającą "Kolorowe jarmarki", oczywiście z dedykacją dla Jana Pawła II. Zdecydowała się też na wyjazd do Rzymu.
Nagrałam więc te całe "Jarmarki" z dodatkową zwrotką, pojechałam do Rzymu i wręczyłam papieżowi płytkę. Miałam wymyślone całe przemówienie, nie wydusiłam słowa ze wzruszenia. To nie była prywatna audiencja, tylko spotkanie z całym, wypchanym tłumem placem wiernych. Papież siedział na tronie, podchodziło się, klękało. Wręczyłam bez słowa płytkę i tyle — dodała.
W tak podniosłym momencie nawet Marylę Rodowicz dopadł stres. Po raz kolejny jej plany zostały częściowo pokrzyżowane, chociaż piosenkarka nie wydaje się z tego powodu rozpaczać. Wręcz przeciwnie, dzieląc się tą historią, pokazała, że ma do niej ogromny dystans.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!