W latach 80. śpiewał o złamanym sercu. Dziś to muzyczna legenda
Phil Collins podczas pracy nad albumem "...But Seriously" odszedł od tanecznych brzmień z poprzedniego krążka "No Jacket Required". Świadomie zdecydował się na poruszenie znacznie poważniejszych tematów. I chociaż czwarty album porusza głównie społeczno-polityczne kwestie, nie brakuje mu nieco "humoru". Zaskakujące, o czym opowiada hit lat 90. – "I Wish It Would Rain Down".
- Phil Collins świadomie wybrał poważniejsze tematy na czwarty album.
- "...But Seriously" zawiera utwór o złamanym sercu i nadziei.
- Według Collinsa utwór "I Wish It Would Rain Down" opowiada o prezenterze pogody.
Phil Collins rozpoczął solową karierę z wysokiego "C". Angielski piosenkarz, perkusista, producent muzyczny i aktor zadebiutował albumem "Face Value" w lutym 1981 roku, co wiązało się z nie lada sukcesem. Dekadę, wypełnioną laurami i muzyką, zamknął swoim czwartym solowym wydawnictwem zatytułowanym " ...But Seriously".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Legendarny krążek ujrzał światło dzienne dokładnie 36 lat temu. Przez piętnaście tygodni triumfował na szczycie list przebojów w Wielkiej Brytanii. Równie wielką popularnością cieszył się w USA. W jakich okolicznościach powstał?
Redakcja poleca:Zaśpiewał w "The Voice" zapomniany hit lat 2000. "Ma gość feeling"
Tak narodziła się legenda muzyki
Płyta " ...But Seriously" ukazała się 20 listopada 1989 roku. Jednak zanim Phil Collins mógł rozpocząć pracę nad materiałem, musiał dopełnić wszystkich zobowiązań związanych z trasą koncertową z zespołem Genesis w 1987 roku. Następnie rockowa kapela zrobiła czteroletnią przerwę, podczas której Collins zagrał w filmie "Buster" z 1988 roku. Komedię romantyczną oparto na wydarzeniach z wielkiego napadu na pociąg. Wokaliście towarzyszyła na planie Julie Walters.
Dopiero wiosną 1989 roku Phil Collins w pełni skupił się na czwartym albumie. Tym razem, w przeciwieństwie do tanecznego "No Jacket Required", postanowił pochylić się nad znacznie poważniejszymi tematami, oscylującymi wokół kwestii politycznych, społecznych i ekonomicznych. Single nagrywano od kwietnia do października w The Farm w Chiddingfold, a także w A&M Studios w Los Angeles. Ich produkcją zajęli się Collins i Hugh Padgham.
Przełomowy w karierze Phila Collinsa album otwiera utwór "Hang in Long Enough". Na krążku znalazły się także "That's Just the Way It Is", "Do You Remember?", "Something Happened on the Way to Heaven" czy też "Colours". Należy wspomnieć, że za największy przebój z płyty uchodzi piosenka "Another Day in Paradise", która porusza kwestię bezdomności.
Redakcja poleca:Enrique Iglesias w Polsce. Kiedy koncert ikony latino? [DATA, BILETY]
Historia piosenki "I Wish It Would Rain Down"
Phil Collins na album "...But Seriously" napisał także piosenkę "I Wish It Would Rain Down". Utwór traktuje o złamanym sercu, rozpadzie związku, a jednocześnie nieustającej nadziei na lepsze dni. Piosenkarz w wywiadzie dla BBC z uśmiechem przyznał, że hit lat 90. "opowiada o sfrustrowanym prezenterze pogody, który regularnie przewiduje opady deszczu, ale nigdy nie udaje mu się to poprawnie" (za Songfacts.com).
Teledysk do przeboju "I Wish It Would Rain Down" możecie zobaczyć poniżej: