“Nasz nowy dom” ma poważny problem. Skutek zwolnienia Katarzyny Dowbor?
Popularny program “Nasz nowy dom” zaczął zmagać się z poważnym problemem. Kolejne odcinki mogą stanąć pod ogromnym znakiem zapytania. Zaczyna brakować uczestników, a z prośbą do widzów zgłosiła się członkini ekipy programu. Czy jest to związane ze zwolnieniem Katarzyny Dowbor?
Katarzyna Dowbor od dekady prowadziła program “Nasz nowy dom”, w którym pomagała potrzebującym rodzinom w remontach. Dzięki całej ekipie udało się pomóc wielu osobom znajdującym się w trudnej sytuacji. Prowadząca była uwielbiana przez widzów. Teraz jednak program znalazł się w nieciekawej sytuacji.
Zobacz także: Wojciech Mann bardzo schudł. Porusza się z balkonikiem
Pokłosie zwolnienia Katarzyny Dowbor?
Po zmianie na stanowisku dyrektora programowego Polsatu, gdy rolę tę zaczął pełnić Edward Miszczak, w stacji doszło do wielu zmian. Jedną z nich było zwolnienie Katarzyny Dowbor. Możliwe, że ta decyzja doprowadzi nie tylko do spadku oglądalności, lecz także do dużo większych problemów. Ekipa odpowiedzialna za “Nasz nowy dom” skarży się na małą ilość zgłoszeń do programu. Rodzin chcących wziąć udział jest coraz mniej, co znacznie utrudnia nagrywanie kolejnych odcinków.
Zobacz także: Maciej Dowbor odejdzie z Polsatu? Gąsowski apeluje do kolegi
Architektka programu apeluje
Problem stał się na tyle poważny, że architektka programu, Martyna Kupczyk, wystosowała apel do widzów na swoim InstaStory. Członkini ekipy prosi fanów o pomoc w znalezieniu potrzebujących rodzin, chętnych do uczestnictwa w programie.
Rozpoczęliśmy kolejny sezon, już go montujemy, ale tych rodzin zgłasza się do nas niewiele. Więc jeśli znacie kogoś, kto żyje w złych warunkach, a my możemy pomóc, to zgłaszajcie taką rodzinę, porozmawiajcie z nimi. Niech do nas napiszą - apeluje.
Martyna Kupczyk nie zdradziła, czy te problemy powiązane są ze zwolnieniem Katarzyny Dowbor. Wielu widzów jednak zapowiedziało bojkot programu. Być może to dopiero początek problemów.
Zobacz także: Muniek Staszczyk pochwalił się zdjęciem ze ślubu. Klasa sama w sobie!
Czy uczestnicy muszą płacić za udział?
Swego czasu w internecie krążyły pogłoski, jakoby umowy obejmujące uczestników programu miały wiele kruczków prawnych i paragrafów, które zawierały ukryte koszty, czy zapisy, że domy są odbierane rodzinom po okresie 2 lat. Katarzyna Dowbor dementowała plotki i wyjaśniała jak wyglądają sprawy prawne od kuchni.
Byłam zszokowana, że ktoś taką plotkę puścił, ponieważ nigdy w życiu cudzej własności byśmy nie zabrali. My wchodzimy jako goście, remontujemy i wychodzimy - tłumaczyła w rozmowie z Pomponikiem.
Prawdą jest natomiast, że uczestniczące w programie rodziny nie mogą sprzedać wyremontowanych domów przez co najmniej rok. Jak tłumaczyła Katarzyna Dowbor:
Potem to jest ich własność, więc mogą zrobić z tym, co chcą.
Rodziny nie ponoszą też żadnych opłat związanych z remontem domów, a wszelkie koszty pokrywa telewizja Polsat. Martyna Kupczyk jasno to wytłumaczyła, prosząc przy tym o pomoc w znalezieniu potrzebujących rodzin.
Bardzo, bardzo prosimy, żebyście przemyśleli, czy nie znacie jakiejś potrzebującej rodziny. Pamiętajcie, nic nie płacimy za remont - napisała architektka na InstaStory.
Zobacz także: Shakira zakochana w gwieździe F1? To zdjęcie rozgrzało internet