advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

Padniecie ze śmiechu! Zbigniew Wodecki latami opowiadał ten żart. Nie przestaje bawić

WP
2 min. czytania
05.06.2023 12:16
Zareaguj Reakcja

Zbigniew Wodecki słynął nie tylko z pięknego głosu i talentu muzycznego. Artysta był także świetnym komikiem. Swoje poczucie humoru prezentował na koncertach, gdzie opowiadał swój kultowy żart o trzech amantach. Zobaczcie archiwalne nagranie!

|
fot. Żart Zbigniewa Wodeckiego, PHOTO: TRICOLORS/EAST NEWS

Zbigniew Wodecki był jednym z najsłynniejszych polskich artystów. Ceniony za swój niezwykły talent muzyczny, głos, ale przede wszystkim osobowość. Artysta był niepowtarzalny i pełen klasy, a do tego zabawny. Poczuciem humoru dzielił się z fanami podczas koncertów, a z bliskimi podczas prywatnych spotkań.

Zobacz także: Krzysztof Zalewski zagrał ze światową gwiazdą! Jest nagranie

Niezależnie od wydarzenia, Wodecki niemal zawsze dzielił się kultowym dowcipem. Jego najsłynniejszy żart zaczyna się od słów: - Trzech amantów poszło do nieba - mówił muzyk. Następnie opowiadał, co wydarzyło się z Robertem Redfordem, Robertem De Niro... i Zbigniewem Wodeckim.

Kultowy żart Zbigniewa Wodeckiego

W sieci można znaleźć nagranie z koncertu w Bydgoszczy. Podczas imprezy muzyk opowiedział publiczności swój dowcip. Zaczął od historii Roberta Redforda. - Trzech amantów poszło do nieba: Robert Redford, Robert De Niro i Zbigniew Wodecki - brzmi początek anegdoty.

Głos pana Boga: Robercie Redfordzie, pokój 36. Redford otwiera drzwi do tego pokoju, a tam siedzi strasznie brzydka baba. Głos Pana Boga: Redfordzie, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole wieczność spędzisz w pokoju 36. Wszedł załamany drzwi się zamknęły - zaczął Wodecki.

Zobacz także: Bruce Willis w ciężkim stanie. Rodzina przekazała najnowsze wieści

Dalej przyszła kolej na Roberta De Niro: - Potem głos pana Boga: Robercie De Niro, pokój 38. Wchodzi a tam jeszcze brzydsza baba! Głos pana Boga: Za wszystkie grzechy popełniona na ziemskim padole wieczność spędzisz w pokoju 38, wszedł załamany, drzwi się zamknęły.

Następnie Bóg zwrócił się do Zbigniewa Wodeckiego. - Głos pana Boga: Zbigniewie Wodecki, pokój numer 37, Wodecki otwiera pokój, a tam piękna laska, Claudia Schiffer, głos Pana Boga: Claudio Schiffer, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole... - podsumował muzyk.

Zobacz także: To dla niej stworzył „Lubię wracać tam, gdzie byłem”. Tajemnica utworu Wodeckiego

Nagranie, na którym Zbigniew Wodecki opowiada swój dowcip można zobaczyć poniżej:

Oglądaj