Włącz radio

Przy tym hicie z lat 80. pomagał mu syn. Wymyślił dziwaczny tytuł

2 min. czytania
08.10.2024 17:00
Zareaguj Reakcja

Sting ma w repertuarze sporo hitów. Wiele z nich słuchacze uznają za ponadczasowe. Jeden wyróżniał się zaskakującym i abstrakcyjnym tytułem. Mimo że sugeruje coś innego, to utwór ma buntowniczy wydźwięk.

|
fot. Sting wylansował ten hit. Kadry z teledysku / The Police - 'De Do Do Do, De Da Da Da'

Sting był wokalistą The Police w latach 70. i 80. Wraz z zespołem wylansował wiele niezapomnianych hitów, które na stałe wpisały się w kanon muzyki. W dorobku grupy znalazły się też piosenki, których niektórzy słuchacze często nie rozumieli. Szczególnie, jeśli tytuł utworu był... dość niecodzienny. Tak też było w przypadku przeboju 1980 roku.

Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Tak Sting stworzył hit lat 80. Pomógł mu jego syn

Powiedzieć, że świat muzyki jest rozległy, to jak nie powiedzieć nic. Są też różne gusta, prawda stara jak świat. Nie dziwi więc, że popularne stają się często piosenki, których teksty nie mają najmniejszego sensu. Sting zdawał sobie z tego sprawę, jednak chciał przekonać się, dlaczego takie utwory nie dość, że działają, to jeszcze odnoszą sukces.

Lider The Police zainspirował się takimi piosenkami jak, m.in. "Do Wah Diddy Diddy" Manfred Mann czy "Tutti Frutti" Little Richarda. Łączył je właśnie wspomniany brak sensu. Dlatego też Sting stwierdził, że napiszą własną. Tytuł natomiast wymyśli jego syn. Tak też narodziło się "De Do Do Do, De Da Da Da".

Zobacz także: Ikona lat 90. lansowała „śmieciową” muzykę? „Lalka diabła”

Może i Sting, a w zasadzie jego syn, zatytułował piosenkę, wpisując się w "bezsensowne" ramy, to jednak tekst bez sensu wcale nie był. Utwór opowiada o tym, jak uprzywilejowane osoby – politycy, artyści, księża – używają słów, by wywierać wpływ na społeczeństwo i manipulować nim. Przekaz wydaje się być oczywisty, ale nie każdy był w stanie go dostrzec.

Ta piosenka poruszała ważny temat. Niektórzy nie chcieli zrozumieć

"De Do Do Do" promowała trzeci album The Police, czyli "Zenyatta Mondatta". Trafiła na listy przebojów w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Jak to jednak przeważnie bywa, nie każdemu przypadła ona do gustu. Sting był zdania, że niektórzy słuchacze nie zadali sobie trudu, by posłuchać tekstu, a ten przecież niósł ważne przesłanie.

To, co produkujemy, z pewnością nie jest elitarną sztuką wysoką. Ale myślę, że rozrywka może być sztuką. Myślę, że moje piosenki są dość literackie – to nie są śmieci. Na przykład "De Do Do Do" zostało źle zrozumiane. Tekst opowiada o banalności, nadużywaniu słów. Prawie każdy, kto ją recenzował, powiedział: "To jest gadanie dzieci". Oczywiście słuchali wyłącznie refrenu. To ci sami ludzie, którzy prawdopodobnie nie przebrnęliby przez pierwszy akapit "Finneganów trenu", bo to też jest "gadanie dzieci" – mówił Sting w wywiadzie dla NME w 1981 roku.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!