46 lat temu pożegnaliśmy jednego z najwybitniejszych perkusistów wszech czasów
25 września przypada rocznica śmierci Johna Bonhama, legendarnego perkusisty Led Zeppelin. Choć od jego odejścia minęły już dziesięciolecia, wpływ, jaki wywarł na muzykę rockową, pozostaje niepodważalny. Bonham odszedł wieku zaledwie 32 lat. Pozostawił jednak swoją twórczość, która inspiruje do dziś.
- 25 września 1980 roku zmarł John Henry Bonham, perkusista Led Zeppelin.
- Artysta odszedł w wieku zaledwie 32 lat, pozostawiając po sobie wiele kompozycji.
- Muzyk uznawany jest za jednego z najwybitniejszych perkusistów wszech czasów.
John Henry Bonham urodził się 31 maja 1948 roku w Redditch w angielskim hrabstwie Worcestershire. Muzyką fascynował się od najmłodszych lat. Już jako dziecko wystukiwał rytmy na wszystkim, co wpadło mu w ręce, a pierwsze prowizoryczne perkusje miał tworzyć z puszek i pojemników.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rockmani z lat 80. Tylko prawdziwy ekspert zgarnie 18/20
46 lat temu odszedł legendarny muzyk Led Zeppelin. Tak narodziła się legenda
Mimo że John Bonham w dużej mierze był samoukiem, już jako nastolatek zwracał uwagę swoim niezwykłym wyczuciem rytmu. Nim trafił do Led Zeppelin, występował w kilku lokalnych grupach. To właśnie wtedy poznał Roberta Planta, z którym związała go przyjaźń, a wkrótce później także i jeden z najsłynniejszych rockowych zespołów w dziejach.
Gdy w 1968 roku Jimmy Page kompletował skład nowego zespołu powstałego na gruzach The Yardbirds, Plant polecił mu Bonhama. Perkusista dołączył do Page’a, Planta i Johna Paula Jonesa, a świat wkrótce poznał Led Zeppelin.
Już będąc w zespole, John Bonham zasłynął dzięki niezwykłej szybkości i perfekcyjnego wyczucia groove’u. Potrafił grać głośno i agresywnie, ale równie dobrze odnajdywał się w subtelniejszych fragmentach. Jego popisowym numerem był koncertowy "Moby Dick", podczas którego wielominutowe solówki wprawiały publiczność w osłupienie.
John Bonham to jeden z najwybitniejszych perkusistów w historii rocka
Wielu współczesnych muzyków wskazuje Bonhama jako najważniejszą inspirację i jednego z najważniejszych perkusistów w historii. I mają rację. Jakiś czas temu magazyn "Rolling Stone” umieścił bowiem muzyka Led Zeppelin na szczycie listy "najwybitniejszych perkusistów wszech czasów".
Niestety historia Johna Bonhama zakończyła się tragicznie. We wrześniu 1980 roku Led Zeppelin przygotowywali się do kolejnej amerykańskiej trasy koncertowej. Po dniu intensywnego spożywania alkoholu Bonham zmarł w domu Jimmy’ego Page’a. Śmierć perkusisty była ogromnym ciosem dla pozostałych członków grupy.
Kilka miesięcy później Robert Plant, Jimmy Page i John Paul Jones podjęli decyzję, że nie będą kontynuować działalności bez swojego przyjaciela. W oficjalnym oświadczeniu podkreślili, że strata Bonhama uniemożliwia dalsze funkcjonowanie zespołu w dotychczasowej formie.
"Chcielibyśmy ogłosić, że strata naszego drogiego przyjaciela wraz z poczuciem wspólnoty, które było między nami, skłoniła nas do podjęcia decyzji, aby nie kontynuować dalszej działalności w dotychczasowej formie" - brzmiał komunikat. W ten sposób zakończyła się historia Led Zeppelin.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl,