Ten film walczy o Złote Lwy. Pokaże zaskakujące wątki z życia Borysewicza
Jednym z filmów, który bierze udział w Konkursie Głównym 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych jest "Mniej obcy". Produkcja w reżyserii Kristoffera Rusa od pierwszych zapowiedzi wzbudziła duże zainteresowanie wśród widzów. Jej bohaterem jest bowiem postać doskonale znana fanom polskiej muzyki – Jana Borysewicza.
- Film "Mniej obcy" opowiada historię Jana Borysewicza.
- Scenariusz śledzi losy młodego, zbuntowanego gitarzysty.
- Produkcja bierze udział w Konkursie Głównym 51. FPFF w Gdyni.
Twórcy i twórczynie filmu "Mniej obcy" spotkali się dziś, w czwartek 24 września, z mediami podczas konferencji prasowej w Gdyni w ramach 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Opowiedzieli o pracach nad produkcją, a także inspiracjach do jej stworzenia.
"Mniej obcy" walczy o Złote Lwy. Twórcy filmu zdradzili kulisy produkcji
"Mniej obcy" to inspirowana życiem Jana Borysewicza opowieść o pasji, buncie i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za spełnienie marzeń. Akcja filmu prowadzi widza od młodzieńczych fascynacji muzyką, przez narodziny jednego z najważniejszych zespołów w historii polskiego rocka – Lady Pank.
"Próbowaliśmy złapać ducha Janka" – mówił Kristoffer Rus, który stanął za kamerą i którego widzowie kojarzą przede wszystkim z popularnej serii "Za duży na bajki".
Zmysł był taki, żeby nie robić dokumenty o Janku, tylko zrobić pewną opowieść fabularną, ale ze wszystkimi znamionami najważniejszych punktów życia Jana - mówił producent Dariusz Goczał.
Sam Jan Borysewicz także był zaangażowany w produkcję filmu. Jak wspominali twórcy "Mniej obcego" legendarny gitarzysta obdarzył ich dużą dozą zaufania podczas prac nad scenariuszem.
To on wcielił się w postać legendy polskiej muzyki
W postać Jana Borysewicza wcielił się Mikołaj Bukrewicz, dla którego jest to ekranowy debiut. Nie jest jednak osobą przypadkową. To gitarzysta i kompozytor, dzięki czemu twórcy liczyli na większą autentyczność muzycznych scen.
Okazuje się, że analogii pomiędzy światem muzycznym, a filmu jest bardzo wiele. Praca na planie i praca w studiu z muzykami to jest praca zespołowa. (...) Nie wiem, jak to się stało, ale nam to przyszło tak naturalnie. Zaczęliśmy spędzać ze sobą dużo czasu. Robiliśmy też normalne próby zespołu - mówił Mikołaj Bukrewicz, opowiadając o przygotowaniach do filmu "Mniej obcy".
Obok niego na ekranie pojawili się między innymi Hubert Miłkowski, Krzysztof Oleksyn, Kinga Preis, Ireneusz Czop, a także Patryk Pietrzak, który wcielił się w postać, współzałożyciela i autora tekstów piosenek Lady Pank Andrzeja Mogielnickiego.
Pan Andrzej Mogielnicki uderzył scenariuszem, pokazał mi palcem i powiedział "My się śmialiśmy, dużo bardzo. Nie graj mnie smutnego" - mówił ze śmiechem Patryk Pietrzak.
"Andrzej [Mogielnicki przyp. red.] powiedział Patrykowi na spotkaniu "Tylko nie grajcie tak wszystko na serio, że my tak walczymy z systemem, że wszystko jest tak na serio, bo były też takie momenty śmieszne, z dystansem'" - dodał reżyser Kristoffer Rus, zapraszając na seans.
Film "Mniej obcy" można obejrzeć przedpremierowo na 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Szersze grono odbiorców będzie musiało poczekać do 7 października. Wówczas produkcja o Janie Borysewiczu zadebiutuje na platformie Netflix.
Zobacz zwiastun filmu "Mniej obcy":
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, festiwalgdynia.pl