Był gwiazdą PRL. Jego prawdziwe nazwisko do dziś dziwi Polaków
Władysława Hańcza był postacią legendarną dla polskiego kina PRL. W pamięci widzów zapisał się szczególnie rolą Władysława Kargula w trylogii, zapoczątkowanej przez "Samych swoich". Nie każdy jednak wie, jak aktor miał naprawdę na nazwisko. Sprawdź, jak się nazywał. To do dziś wie niewielu.
- Władysława Hańcza należał do najsłynniejszych aktorów PRL. Był uwielbiany przez widzów w Polsce.
- Ogromną sławę zapewniła mu rola Władysława Kargula w filmie "Sami swoi" Sylwestra Chęcińskiego.
- Wiele osób do dziś nie wie jednak, że Hańcza to nie było prawdziwe nazwisko aktora. Oto, jak się nazywał.
Władysława Hańcza zmarł w 1977 r. w wieku 72 lat. Pozostawił po sobie bardzo dużą spuściznę, a jego rola dla rodzimego kina jest nieoceniona. W końcu miał za sobą równo pięć dekad kariery, podczas której wykreował mnóstwo niezapomnianych ról filmowych, serialowych i teatralnych. Za swoje zasługi został wyróżniony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Co jeszcze skrywa biografia artysty? Poznaj jego prawdziwe nazwisko.
Rozwiąż quiz o filmie "Sami swoi". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oglądałeś film "Sami swoi"? Tylko mistrz zgarnie 17/20
Władysława Hańcza został ikoną kina PRL
Władysława Hańcza na przestrzeni lat pokazał swój talent choćby w takich produkcjach, jak "Chłopi", "Potop", "Hrabina Cosel", "Pan Wołodyjowski" czy "Noce i dnie". Przede wszystkim jednak zapisał się w annałach polskiego kina dzięki postaci Władysława Kargula.
Zagrał w trylogii komediowej Sylwestra Chęcińskiego – filmach: "Sami swoi" (1967), "Nie ma mocnych" (1974) i "Kochaj albo rzuć" (1977). Polacy pokochali go w duecie z Wacławem Kowalskim, który wcielił się z kolei w Kazimierza Pawlaka.
Choć Władysław Hańcza zdobył wielką sławę i uznanie, to wiele osób nie miało pojęcia, że niemal przez całą swoją karierę aktorską nie występował pod swoim prawdziwym nazwiskiem! Pierwotnie nazywał się bowiem zupełnie inaczej.
Tak naprawdę nazywał się filmowy Kargul
Władysław Hańcza naprawdę nazywał się Władysław Tosik. To pod takim nazwiskiem przyszedł na świat 18 maja 1905 r. w Łodzi jako syn związanych z przemysłem włókienniczym Władysława Tosika i Karoliny Chanieckiej.
Pierwotnie miał iść w ślady rodziców, lecz później, dla odmiany, zaczął studia filozoficzne i polonistyczne. Ostatecznie jednak stał się aktorem. W 1927 r. rozpoczął naukę w Szkole Dramatycznej przy Teatrze Polskim w Poznaniu i jeszcze w tym samym roku debiutował tam w przedstawieniu "Noc listopadowa".
W 1929 r. zdał aktorski egzamin eksternistyczny. Z poznańską sceną był związany do 1930 r. Gdy wyjechał dalej w Polskę, zmienił nazwisko na Hańcza. Było to związane m.in. z faktem, że jego rodzina nie była zachwycona jego ścieżką kariery.
Potem Władysław Hańcza występował m.in. w teatrach: Śląskim w Katowicach, Miejskim w Toruniu, Stanisławy Wysockiej w Łodzi i Narodowym w Warszawie. Pierwszy raz przed kamerą stanął dopiero w 1946 r. w filmie "Dwie godziny". Był to jednak początek jakże owocnej kariery filmowej i serialowej.
Inne nazwisko i inny głos
Fani "Samych swoich" nie zawsze zdają sobie sprawę z jeszcze jednej ciekawostki, która dotyczy filmowego Kargula. W rzeczywistości miał inne nazwisko, a w filmie... głos! Dlaczego został "zdubbingowany"? Mówił o tym sam Sylwester Chęciński, reżyser trylogii w rozmowie z "Naszym Miastem". Jak przyznał:
Kowalski chłopem jest, a Hańcza chłopa udaje [...]. Kiedy usłyszałem, jak mówi Kargul, czyli Władysław Hańcza, opadły mi ręce. To było coś kompletnie innego. Dwaj bohaterowie i dwa różne języki. To, co w ustach Kowalskiego brzmiało śmiesznie, w ustach Hańczy było żałosne.