Hit lat 80. zrobił z nich megagwiazdy. "To był rollercoaster"
VOF de Kunst lub też Art Company to niderlandzki zespół, który największą popularność zyskał dzięki jednej piosence. Hit lat 80. zapewnił im ogólnoeuropejską rozpoznawalność, mimo że miał być jedynie wypełniaczem. Z okazji urodzin lidera zespołu Nola Havensa przyjrzymy się historii piosenki.
- Art Company to niderlandzki zespół znany głównie z jednego przeboju.
- Hit lat 80., któremu formacja zawdzięcza sławę, miał być wypełniaczem.
- Z okazji urodzin lidera grupy przyjrzymy się historii piosenki.
Zespół VOF de Kunst powstał z inicjatywy niderlandzkiego muzyka Nola Havensa. Największy sukces przyniósł im singiel "Susanna", dzięki któremu usłyszała o nich cała Europa. Utwór przetłumaczono i wydano w kilku innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii. Na potrzeby trasy koncertowej na Wyspach formacja występowała pod szyldem Art Company.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 80. Wstyd nie mieć 14/20!
Hit lat 80. powstał z przymusu
Jak się okazuje, największy hit lat 80. grupy powstał niejako z przymusu. Podczas programu radiowego "Volgspot" w niderlandzkiej stacji NPO Radio 5 jeden z członków Art Company wyjawił sekret, związany z powstaniem utworu.
Nasz repertuar był za krótki. Postanowiłem więc napisać ładną, długą piosenkę, żeby wypełnić czas i go rozciągnąć. Musiała być pełna solówek i okrzyków "ach!". Od dawna myślałem o zrobieniu czegoś z kobietą siedzącą na kanapie - powiedział gitarzysta zespołu Ferdi Lancee.
Sukces był dla nich ciężarem
Sukces hitu lat 80. sprawił jednak, że członkowie Art Company zaczęli odczuwać nieprzyjemną presję. Artyści przyznali, że doskwierał im brak wolności artystycznej.
To był rollercoaster. Chcieliśmy utrzymać ten sukces. Wytwórnia płytowa chciała, żebyśmy zrobili coś takiego jeszcze raz. Tworzenie muzyki, którą kochaliśmy, którą naprawdę lubiliśmy, nie było już możliwe - dodał od siebie Nol Havens.
Nigdy nie powtórzyli sukcesu
Art Company nie udało się jednak powtórzyć sukcesu. Muzycy zaczęli więc tworzyć repertuar skierowany do najmłodszej widowni. Członkowie zespołu nie wykluczali jednak kontynuacji hitu lat 80. Nigdy jednak się na to nie złożyło.
Widzieliśmy kogoś siedzącego na tej samej kanapie. Wszystko z pierwszej piosenki jednak zniknęło: telewizor zniknął, nie ma już sprzętu stereo. A głos po drugiej stronie linii mówi teraz o punktach bonusowych w sklepie Albert Heijn - dodał nieco zagadkowo Havens.