Był ikoną PRL. Nie do wiary, gdzie dziś mieszka i z czego żyje
PRL to okres, kiedy w świadomości Polaków zaistniało wielu dziecięcych aktorów. Część z nich zdecydowała się kontynuować występy w filmach i serialach również w dorosłości. Istnieją jednak wyjątki, jak na przykład – odtwórca tytułowej roli w hicie "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa".
- Grzegorz Roman w PRL był znaną dziecięcą gwiazdą.
- Wystąpił m.in. w serialu "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa".
- Ostatecznie zdecydował, że chce związać swoją przyszłość z zupełnie innym zawodem.
Grzegorz Roman urodził się w 30 października 1955 roku. Przyszły dziecięcy aktor przyszedł na świat w Siemianowicach Śląskich. Po raz pierwszy dał się poznać ogólnopolskiej publiczności, kiedy powierzono mu rolę Adasia Celarskiego w filmie "Wyrok" (1961).
Rozwiąż quiz o dziecięcych gwiazdach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dziecięce gwiazdy PRL. Jesteś wybitny, jeśli odgadniesz 12/20!
Był ikoną PRL. Co dziś robi Grzegorz Roman?
Mimo że do 1966 Grzegorz Roman zdążył zagrać minimum osiem ról, to właśnie wspomniany rok przyniósł przełom w jego karierze. Właśnie wówczas Mieczysław Waśkowski zdecydował się powierzyć młodemu aktorowi tytułową rolę w reżyserowanym przez siebie serialu – "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa".
Redakcja poleca:To cenzura PRL wycięła z "Kochaj albo rzuć". Miało godzić w prezydenta
"Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" to ekranizacja powieści Edmunda Niziurskiego pod tym samym tytułem. Poza Grzegorzem Romanem w produkcji wystąpiły takie gwiazdy PRL, jak m.in. Bronisław Pawlik, Stanisław Milski, Jadwiga Chojnacka czy Barbara Krafftówna.
Grzegorz Roman odniósł sukces, o którym większość aktorów mogła tylko pomarzyć. Mimo tego w 1970 roku, po wystąpieniu w filmie "Abel, twój brat", młody gwiazdor PRL zdecydował się porzucić obiecującą karierę. Zamiast kontynuować przygodę w show-biznesem, wyjechał do Berlina Zachodniego, a później – na Wyspy Kanaryjskie.
Redakcja poleca:Gwiazda "Na dobre i na złe" zniknęła z ekranu. Dlatego zrezygnowała z aktorstwa
Z czasem Grzegorz Roman postanowił związać swoją ścieżkę zawodową kolejno z branżą informatyczną i medyczną, później pracował jeszcze jako fotograf w agencji modelingowej. Co ciekawe, były aktor ma na koncie również udaną karierę tłumacza sądowego i policyjnego. Po latach przyznał w rozmowie z serwisem Onet, że sam zdecydował się na porzucenie show-biznesu.
Decyzję o tym, że nie chcę dalej grać w filmach, podjąłem sam. Być może było to zmęczenie po tych dziesięciu latach? Na pewno udało mi się uniknąć problemu, z którym borykało się wielu moich ówczesnych kolegów, którzy nagle stracili kontakt z filmem, przestali otrzymywać role. [...] Mając lat 15, wiedziałem, czego nie chcę. Nie chciałem być aktorem.