Włącz radio

Symbol PRL nagle zniknął. "Nie znajdziesz na Zachodzie"

2 min. czytania
18.03.2025 17:35
Zareaguj Reakcja

Trzepaki, niegdyś centralny punkt życia towarzyskiego, stały się symbolem lat 80. i 90. Konstrukcji ze stalowych rur nie mogło zabraknąć na polskich osiedlach PRL. W ostatnim czasie dyskusję o tym "słowiańskim placu zabaw" wywołało nagranie nauczyciela angielskiego. "Prawdopodobnie nie znajdziesz tego na Zachodzie" - powiedział w filmiku opublikowanym w mediach społecznościowych. Internauci nie przeszli wobec tych słów obojętnie. 

Trzepak miał wiele funkcji
fot. Wikimedia / Ignacy Płażewski - Muzeum Miasta Łodzi / CC BY-SA 3.0 pl / Konrad Krajewski z Pixabay
  • Trzepak był symbolem PRL. Niedługo stanie się wspomnieniem. 
  • Nauczyciel angielskiego wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. 
  • "Prawdopodobnie nie znajdziesz tego na Zachodzie" - stwierdził, a internauci nie pozostali obojętni. 

Każde dziecko, które wychowywało się w okresie PRL, doskonale wiedziało, do czego służyły trzepaki. Niegdyś te osobliwe konstrukcje masowo pojawiały się na polskich blokowiskach, szczególnie na tych budowanych od wczesnych lat 50., aż do końca 80. XX w. Usztywniona rama i kilka stalowych rur, na stałe mocowanych do podłoża, były nieodłącznym elementem infrastruktury.

Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Wymagający QUIZ dla omnibusa. Tylko nieliczni odgadną 12/20 zawodów!

1/20 W jakiej branży pracuje spedytor?

Trzepaki stworzyły nasze dzieciństwo. Dziś odchodzą w zapomnienie 

Swego czasu trzepaki cieszyły się olbrzymią popularnością — nie tylko ze względu na możliwość dokładnego wytrzepania dywanu. Błyskawicznie okazało się, że oprócz kilku praktycznych i użytkowych zastosowań trzepaki doskonale sprawdzały się jako... plac zabaw! Dzieci, pobudzając nieco swoją wyobraźnię, wykorzystywały trzepaki do wspinania, robienia fikołków, zwisania, grania w piłkę nożną czy też do drobnej rywalizacji.

Redakcja poleca

"Nie znajdziesz tego na Zachodzie". PRL z tego słynął

Jak zauważył jeden z influencerów: "To był punkt centralny życia towarzyskiego". Tymi słowami Daniel Lalewicz, nauczyciel angielskiego o polskim pochodzeniu, przywołał lawinę wspomnień i zapoczątkował dyskusję na temat zapomnianego dziś miejsca spotkań. "Prawdopodobnie nie znajdziesz tego na Zachodzie" - stwierdził autor nagrania w mediach społecznościowych.

"Kto na »czepaku« nie siedział, ten życia nie zna", "Zostałem zepchnięty z jednego z nich, kiedy siedziałem na nim w Rumunii jako dziecko. To nie było zabawne", "Właściwie życie społeczne było podstawową funkcją tego lokalnego punktu orientacyjnego", "To w ogóle słowiańska rzecz", "Tak samo w Chorwacji. Zapach zardzewiałego metalu na moich rękach nigdy nie zniknie", "Mieliśmy to też w Szwecji i służyło nam na wiele sposobów. Tęsknię za nimi", "Miałem takie też w Niemczech. Jednak nie widziałem żadnego od dobrej dekady", "To była nasza »baza«, kiedy potrzebowaliśmy się bronić przed najeźdźcami", "Nie zapomnę tych chwil. Piękna historia" - komentowali z kolei internauci.
Redakcja poleca

Dziś na próżno szukać trzepaków na nowych, współczesnych osiedlach. Powoli stają się zamierzchłą przeszłością, a nawet nostalgicznym wspomnieniem z lat 80. i 90. ubiegłego stulecia. Niemniej trzepaki wciąż odgrywają ważną rolę w popkulturze.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!