Była gwiazdą serialu "Alternatywy 4" w PRL. Tak dziś mieszka i żyje
Halina Kowalska zasłynęła rolą śpiewaczki w serialu "Alternatywy 4". Aktorka zyskała miano "seksbomby PRL-u" i "polskiej Bardotki", co nie koniecznie się jej podobało. W pewnym momencie kariery była nawet zastraszana. Jak dziś wygląda życie dawnej ikony kina PRL?
- "Alternatywy 4" to jeden z najpopularniejszych seriali PRL.
- Jedną z aktorek, jaka zagrała w produkcji była Halina Kowalska.
- Tak potoczyło się życie dawnej gwiazdy kina PRL.
Halina Kowalska przyszła na świat 27 lipca 1941 roku. Choć w późniejszych latach stała się ikoną kina PRL, to na studia aktorskie dostała dopiero za drugim razem. Podczas przesłuchań przed komisją w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi musiała odegrać scenkę, w trakcie której myje włosy. Nieoczekiwanie na scenie pojawił się jej przyszły mąż Włodzimierz Nowak.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Adres "Alternatywy 4" w PRL znał każdy. Mniej niż 17/20 to wstyd!
"W pewnym momencie ktoś mnie łapie z tyłu za ten kok i zaczyna ciągnąć, wyszarpuje kolejne kosmyki. Ja patrzę, a to Włodek" - cytuje aktorkę portal Złota Scena. Gdy w 1966 roku ukończyła studia, od razu rozpoczęła pracę w teatrze. Równolegle zaczęła także pojawiać się na ekranie.
Halina Kowalska nie chciała takiej kariery
Halina Kowalska zasłynęła rolą Elżbiety Kolińskiej-Kubiak, znanej śpiewaczki w serialu "Alternatywy 4" z 1983 roku. Aktorka zagrała także w "Nie lubię poniedziałku" czy też "Nie ma róży bez ognia". Choć na scenie wcielała się w niezwykle barwne i ekscentryczne postaci, to w życiu prywatnym była spokojną prostą kobietą.
Kiedy wchodziłam na scenę, następowało we mnie jakieś wyładowanie, stawałam się inną osobą. A potem schodziłam – i znowu zmieniałam się w szarą myszkę: dom, rodzina, obowiązki… – mówiła aktorka dla miesięcznika "Film".
Po tym jak w "Nie lubię poniedziałku" musiała rozebrać się przed kamerą, zyskała miano "seksbomby PRL-u" i "polskiej Bardotki". Porównywano ją do Barbary Brylskiej czy Beaty Tyszkiewicz, co niekoniecznie spodobało się aktorce. Nim jednak nadeszła wspominana rola, Halina Kowalska musiała mierzyć się z wieloma nieprzyjemnościami.
Aktorka miała zagrać w filmie psychologicznym "Gra" Jerzego Kawalerowicza z 1968 roku. Halinie Kowalskiej zaproponowano rolę kochanki. Gdy ta nie zgodziła się na udział w produkcji, padła ofiarą zastraszania.
Odmówiłam Jerzemu Kawalerowiczowi, grałam wtedy w Komedii, byłam bardzo szczuplutka, miałam długie jasne włosy, nosiłam kolor ecru. Przyszłam na rozmowę, a on mówi: „Co za jasna kobieta!”. Chciał, żebym zagrała u niego kochankę w Grze, poprosiłam o scenariusz, patrzę, a bohaterka pół filmu chodzi naga. Powiedziałam, że nigdy w życiu, ja się wtedy wstydziłam zdjąć bluzkę. Drugim reżyserem był Mieczysław Waśkowski, nachodził mnie w teatrze, namawiał, straszył - czytamy w książce "Demony seksu" Krzysztofa Tomasika.
Tak dziś wygląda życie ikony kina PRL
W miarę upływu lat Halina Kowalska powoli zaczęła wycofywać się z medialnego świata. Zagrała jeszcze w "W labiryncie" i "40-latek. 20 lat później", a następnie na niemal 10 lat zniknęła z ekranów. Ostatnią produkcją, w jakiej mogliśmy oglądać aktorkę, był serial "Samo życie" z 2002 roku. Po tym ikona kina PRL postanowiła zakończyć karierę.
Dziś Halina Kowalska ma 84 lata i mieszka w Skolimowie, do którego wraz z mężem Włodzimierzem Nowakiem zdecydowała się przenieść w 2017 roku. Mężczyzna zmarł 16 marca 2022 roku mając 80 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!