Dorota Szelągowska oskarżona o nepotyzm. "Na miłość boską!"
Dorota Szelągowska cieszy się sławą jednej z najpopularniejszych polskich prezenterek telewizyjnych. Niestety, nie raz i nie dwa musiała mierzyć się z oskarżeniami, że jej kariera to efekt protekcji sławnej matki. W końcu głos w sprawie zabrała druga z wymienionych pań. Tak broni jedynej córki.
- Dorota Szelągowska to polska prezenterka telewizyjna oraz projektantka wnętrz.
- Matką Szelągowskiej jest jedna z najbardziej znanych pisarek w kraju – Katarzyna Grochola.
- Ze względu na swoje pochodzenie Szelągowska regularnie mierzy się z oskarżeniami o bycie "dzieckiem nepotyzmu".
Dorota Szelągowska była wychowywana w głównej mierze przez matkę, ponieważ jej rodzice rozwiedli się, gdy była jeszcze małą dziewczynką. Katarzyna Grochola urodziła przyszłą gwiazdę programów wnętrzarskich 26 września 1980 roku w Trypolisie (Libia).
Rozwiąż quiz o polskich prezenterkach telewizyjnych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz polskie prezenterki telewizyjne? 17/20 to sukces!
Dorota Szelągowska jest "dzieckiem nepotyzmu"? Katarzyna Grochola reaguje
Sama Katarzyna Grochola to autorka wielu bestsellerowych książek i zarazem jedna z najbardziej znanych pisarek powieści obyczajowych w kraju. Wśród tytułów jej autorstwa są m.in. "Nigdy w życiu" czy "Ja wam pokażę", które doczekały się nawet przeniesienia na ekrany kin.
Chociaż Dorota Szelągowska realizuje się w zupełnie innej dziedzinie niż jej matka, nie uniknęła posądzeń o bycie tzw. dzieckiem nepotyzmu. Co gorsza, ten sam los spotkał syna gospodyni programów wnętrzarskich – Antoniego. 23-latek również zdecydował się na zupełnie odmienny zawód od wykonywanego przez rodzicielkę, ponieważ został aktorem.
Antoni Sztaba ma za sobą pierwsze sukcesy aktorskie. Wystąpił m.in. w serialach "Lipowo. Zmowa milczenia", "Przesmyk" oraz filmie "Minghun". Tymczasem jego babcia ze strony matki niedawno została zapytana o powtarzające się przytyki pod adresem bliskich. Katarzyna Grochola postanowiła nie zbywać pytań o nepotyzm i stanowczo powiedziała, co sądzi o podobnych oskarżeniach.
Antek dostał rolę, bo ma matkę Szelągowską — no na miłość boską! Dorota pracuje w telewizji, bo ma matkę Grocholę? Nie. Dorota pracowała w telewizji, zanim ja zostałam pisarką, a on skończył szkołę teatralną i o ile wiem, nie można się tam dostać przez znajomości, tylko naprawdę trzeba zdać egzamin – stwierdziła w rozmowie z serwisem Plejada.
Jednocześnie Katarzyna Grochola podkreśliła, że stara się nie przejmować podobnymi oskarżeniami ze strony opinii publicznej. Zauważyła, że ani ona, ani jej bliscy nie mają wpływu na to, co usłyszą na swój temat. Dlatego najlepiej, zamiast nieustannie się tłumaczyć, lepiej odpuścić oraz nie tracić nerwów.
Ludzie i tak będą gadać i na to nie mamy wpływu. Możemy mieć jedynie wpływ na to, jaki będziemy mieć do tego stosunek – albo będziemy się tym przyjmować, albo będziemy to w nieskończoność prostować. Możemy też sobie pomyśleć: "No cóż, ludzie tak mają, a my idziemy dalej i robimy swoje" – podsumowała (Plejada).
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!