Edycie Górniak puściły nerwy. Padły mocne słowa: "Brak empatii"
Julia Wieniawa wywołała kontrowersje swoją wypowiedzią, że "bieda jest stanem umysłu". Edyta Górniak, osobiście doświadczając przed laty niedostatku, skrytykowała ją za brak empatii. Diwa przypomina o delikatności przy poruszaniu tematu finansowego w obecnych czasach i prosi o więcej życzliwości.
- Wypowiedź Julii Wieniawy o "biedzie jako stan umysłu" spotkała się z ostrą krytyką.
- Edyta Górniak wytyka aktorce brak empatii i wyczucia.
- Wokalistka dzieli się osobistymi doświadczeniami związanymi z niedostatkiem.
Nie milkną echa wypowiedzi Julii Wieniawy na temat finansów. Aktorka w rozmowie z Kubą Wojewódzkim stwierdziła, że "bieda jest stanem umysłu" i podkreśliła: "Zawsze wiedziałam, że na wszystko będzie mnie stać, co będę chciała. Czułam to [...] Ale to nie wystarczy chcieć, tylko ciężko na to pracować".
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Edyta Górniak czy Justyna Steczkowska? Tylko ekspert zdobędzie 10/12
Te słowa nie uszły uwadze Edyty Górniak, która znana jest ze szczerości i silnego charakteru. Diwa od razu zabrała głos i nie przebierała w słowach. Wypowiedź Wieniawy bardzo się jej nie spodobała.
W obecnych czasach temat bezpieczeństwa finansowego, czyli podstawowego, jest zbyt delikatny i nader trudny, aby używać skrótów myślowych, bo myślę, że tym była wypowiedź Julii. Sądzę, że miała na myśli intencje i nastawienie do działań w życiu – mówiła w rozmowie z "Super Expressem".
Edyta Górniak nie poprzestała jednak na komentarzu. Podkreśliła, że w dzisiejszych czasach brakuje empatii i wyczucia: "Zdecydowanie brakuje w naszej społeczności empatii, delikatności i świadomości, jak trudne są to czasy dla większości ludzi. Jak wiele stworzono pułapek psychologicznych, które związują ludziom ręce [...] i ich potencjały. Świadomość dobieranych słów jest bardzo wysoką sztuką komunikacji".
Na koniec zaapelowała: "Bądźmy sobie życzliwi. To jedyna droga wsparcia i motywacji".
Edyta Górniak doświadczyła biedy
Dlaczego temat finansów jest dla niej tak emocjonalny? Edyta Górniak sama doświadczyła trudności i zarówno ona, jak i jej matka, ledwie wiązały koniec z końcem.
Były momenty, kiedy nie miałam za co żyć. Do 18. roku życia nie dostawałam żadnych pieniędzy. Pamiętam takie czasy, kiedy miałyśmy z mamą jedną kurtkę, którą nosiłyśmy na zmianę. [...] Miałam kilka lat z rzędu te same buty. Jak rosła mi stópka, to po prostu bolały mnie nóżki – wspominała w wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego.
Dziś artystka cieszy się, że może zapewnić synowi Allanowi wszystko, czego potrzebuje. Chce, by nie tylko na niej polegał, ale i sam budował swoją niezależność. Informator Plotka ujawniał, że Allan zarabia nawet 7 tys. złotych za dwugodzinny set didżejski.