To wyznała nagle Edyta Górniak. "Nie wiem, który koncert będzie ostatni"
Wiadomość, że Stanisław Sojka nie żyje, wstrząsnęła mieszkańcami całej Polski. W gronie osób, które znały muzyka oraz rozpaczają po jego nagłej śmierci, znalazła się Edyta Górniak. Piosenkarka zdecydowała się na niepokojące wyznanie.
- Stanisław Sojka nie żyje, a Polacy wciąż z trudem godzą się z jego nagłą śmiercią.
- Rozpaczy po odejściu popularnego muzyka nie kryje m.in. Edyta Górniak.
- Piosenkarka, poruszona śmiercią kolegi po fachu, zdecydowała się na szczególne wyznanie.
Stanisław Sojka zmarł niespodziewanie w czwartek 21 sierpnia br. Ostatnie chwile życia muzyk spędził w Sopocie, gdzie miał wystąpić na tamtejszym festiwalu. Niestety – nie zdążył.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe polskie hity. Tylko najbardziej uważni zdobędą 20/20!
Nie żyje Stanisław Sojka. Edyta Górniak reaguje na śmierć muzyka
Oficjalna przyczyna śmierci Stanisława Sojki na razie nie została podana do wiadomości publicznej. W chwili śmierci muzyk miał 66 lat. Na temat jego nagłego odejścia wypowiedziało się wiele polskich gwiazd, m.in. Małgorzata Kożuchowska czy Edyta Górniak. Druga z artystek zdecydowała się przy tym na osobiste wyznanie.
Edyta Górniak zabrała głos na temat śmierci Stanisława Sojki za pośrednictwem Instagrama. Piosenkarka zdecydowała się na zamieszczenie na Instastory czarno-białego zdjęcia zmarłego muzyka oraz własnej refleksji na temat pracy w show-biznesie.
Zawsze staję przed mikrofonem w najlepszej wersji siebie, jaka jest mi dostępna na danym etapie życia. Zarówno pod kątem wokalnym, jak i emocjonalnym. Niezmiennie jednak zawsze pełna staranności, miłości, oddania i szacunku, dla Was. Zawsze się denerwuję i zawsze jestem precyzyjna, co mnie wyczerpuje, odbiera mi radość i prawdę mówiąc, rujnuje mój spokój – napisała Edyta Górniak na Instastory.
To nie był koniec przemyśleń Edyty Górniak. Piosenkarka przyznała, że zdaje sobie sprawę z własnego perfekcjonizmu oraz przywiązywania do występów prawdopodobnie zbyt wielkiej wagi.
Górniak, poruszona śmiercią Stanisława Sojki, wyjawiła, że nie robi tego bez powodu. Przeciwnie, artystka po prostu cały czas ma z tyłu głowy, że każdy występ może okazać się ostatnim w jej życiu.
Być może wciąż jestem trudna dla wielu, zbyt wymagająca. Może za bardzo się stresuję, może za bardzo mi zależy i nie potrafię odpuścić, nigdy. Wiecie dlaczego? Bo nie wiem, który koncert będzie ostatni – podsumowała Edyta Górniak na Instastory.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!