"Koledzy" z branży piszą donosy na Edytę Górniak. "Taka kara"
Edyta Górniak stała się ostatnio obiektem niewybrednych plotek. Piosenkarka rzekomo nie dogaduje się najlepiej z kolegami i koleżankami z branży muzycznej, z którymi występuje dla amerykańskiej Polonii. Sama Górniak uważa, że padła ofiarą niesprawiedliwej zemsty.
- Edyta Górniak ma kiepsko dogadywać się z innymi artystami, z którymi koncertuje dla amerykańskiej Polonii.
- Piosenkarka rzekomo nie chce integrować się z rodakami, a nawet – mieszkać w jednym hotelu!
- Sama Górniak twierdzi, że jest "karana" za przedkładanie pracy zawodowej nad kontakty towarzyskie.
Edyta Górniak znalazła się w gronie gwiazd, które ruszyły we wspólną trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Widowiska zostały zorganizowane z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, a ich odbiorcami są przedstawiciele miejscowej Polonii.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Hity lat 80., które kochają Polacy! Wstyd nie mieć 10 punktów
Edyta Górniak jest ofiarą "dyskretnych donosów"?
Jak podaje portal ShowNews.pl, zgodnie z pogłoskami Edyta Górniak kiepsko dogaduje się z kolegami i koleżankami, z którymi koncertują po Ameryce. W wolnym czasie piosenkarka konsekwentnie odmawia uczestniczenia we wspólnych aktywnościach.
Redakcja poleca:Górniak nie wytrzymała. Tak tłumaczy się fanom. "Ludzie święci!"
Relacje Edyty Górniak z innymi gwiazdami – wśród nich są m.in. Alicja Węgorzewska czy Robert Klatt – są na tyle złe, że piosenkarka... zażądała pokoju w innym hotelu! Taka sytuacja miała rzekomo miejsce w trakcie pobytu Polaków w Chicago. W końcu Górniak doszła do wniosku, że ma dość pokornego znoszenia kolejnych doniesień i zabrała głos w mediach społecznościowych.
Jak możemy przeczytać we wpisie Edyty Górniak na Instastory, piosenkarka jest ofiarą niesprawiedliwego traktowania ze strony pozostałych artystów. Dowodziła, że autorami niepochlebnych dla niej doniesień są właśnie "koledzy z branży", niezadowolonych, że nie chce z nimi "imprezować do rana".
Taka kara – dyskretne donosy od moich uśmiechniętych za kulisami "kolegów z branży". Za co? Że przyleciałam do pracy, a nie na wódkę i imprezowanie do rana. Serio, kocham naszą branżę.
Jak tłumaczyła Edyta Górniak, zamiast na spotkaniach towarzyskich, woli skupiać się na ciężkiej pracy i przygotowaniach do występów. Podkreśliła, że zawsze priorytet stanowi dla niej zadowolenie publiczności, dla której zrezygnowała z własnych planów bożonarodzeniowych. Na koniec wystosowała gorzkie "pozdrowienia" dla "donosiciela".
Wolę skupić się na spotkaniach z publicznością, na ludziach, dla których przeleciałam pół świata, rezygnując ze swoich świąt. [...] Pozdrawiam donosiciela, pewnie jutro za kulisami znów się do mnie uśmiechnie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!