Włącz radio

Eurowizja 2025. Młody artysta komentuje Steczkowską. "Trudna sprawa"

3 min. czytania
29.04.2025 17:27
Zareaguj Reakcja

Eurowizja 2025 już niebawem. Justyna Steczkowska spróbuje zawojować konkurs z piosenką "Gaja", do której po wielu bojach udało jej się nagrać teledysk. Na temat diwy i jej propozycji wypowiedział się ostatnio Wiktor Dyduła. Popularny wokalista odniósł się też do kwestii zbierania funduszy na tworzenie klipów muzycznych. Nie owijał przy tym w bawełnę.

Eurowizja 2025.  Znany wokalista ocenia Steczkowską. "Bywa różnie"
fot. Pedro J Pacheco / CC-BY-SA-4.0 / Wikimedia Commons
  • Eurowizja 2025 odbędzie się z udziałem Justyny Steczkowskiej.
  • O polską reprezentantkę zapytany został Wiktor Dyduła.
  • Artysta powiedział wprost, co sądzi o diwie i zbieraniu przez nią pieniędzy na teledysk do "Gai".

Eurowizja 2025 przed nami. Wszystko rozstrzygnie się 17 maja w St. Jakobshalle w szwajcarskiej Bazylei. Jednak wcześniej, bo 13 i 15 maja, czekają nas półfinały. W pierwszym z nich zaśpiewa Justyna Steczkowska. Jak szanse polskiej reprezentantki ocenia młodszy kolega z branży Wiktor Dyduła?

Rozwiąż quiz o Polsce na Eurowizji. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Polska na Eurowizji. Tylko eksperci zdobędą 20/20

1/20 W którym roku po raz pierwszy Polska wzięła udział w konkursie?

Eurowizja 2025. Czy Justyna Steczkowska ma szansę na sukces? 

Justyna Steczkowska podczas Eurowizji 2025 postara się rozkochać w sobie jurorów i telewidzów dzięki wykonaniu swojego utworu "Gaja". To, co zaprezentowała w trakcie krajowych preselekcji – nie tylko wokal, ale też choreografia i elementy ekwilibrystyczne – przypadły do gustu bardzo wielu osobom zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami.

Jednak, czy sukces z polskich kwalifikacji uda się przełożyć także na samą Eurowizję 2025, to się dopiero okaże. Dobre przeczucie co do szans Justyny Steczkowskiej w konkursie ma wspomniany wcześniej Wiktor Dyduła.

Redakcja poleca

W rozmowie z Newserią znany z przebojów "Tam Słońce, Gdzie My" czy "Szybkie tempo" artysta zaznaczył, że "zawsze trzyma kciuki za Polaków", dlatego "życzy pani Justynie wszystkiego dobrego". Następnie oznajmił:

Mam nadzieję, że tam zawojuje, bo ma potężny głos. To jest po prostu coś, czym Polska powinna się chwalić i bardzo się cieszę, że nas reprezentuje, bo jak to mówią, wstydu nie ma. Myślę, że tam rozniesie scenę i wiele ludzi z innych krajów będzie pod wrażeniem jej występu. 

Wiktor Dyduła o zbieraniu pieniędzy na teledysk przez diwę

Justyna Steczkowska od początku nie kryła, że w lepszej promocji "Gai" i zwiększeniu jej szans w Eurowizji 2025 mogłoby pomóc nakręcenie teledysku do tej piosenki. Jednak jeszcze w styczniu piosenkarka żaliła się, że jej budżet muzyczny się wyczerpał, a bez dodatkowego dużego wkładu ze strony firmy fonograficznej brakuje jej na to pieniędzy.

Wydałam wszystkie swoje zaoszczędzone pieniądze, które wkładam w swoją muzykę. Ten budżet był bardzo wysoki przy tej płycie i po prostu się skończył [...], więc teraz będziemy szukali finansowania "Gai". Więc jeśli ktoś jest chętny, żebyśmy reprezentowali jego produkty i zrobili fantastyczny teledysk, który zachwyci świat, to zapraszamy do współpracy [...]. A jak fani będą chcieli w tym pomóc, to na pewno też mają mnóstwo pomysłów na to, jak zdobyć pieniądze na "Gaję". Myślmy razem – tłumaczyła wówczas Pomponikowi. 

Na otwartą zbiórkę pieniędzy się nie zdecydowała, ale ostatecznie udało jej się zdobyć fundusze na klip, który zostanie zaprezentowany w sieci na początku maja.

Teraz nt. kwestii finansowania teledysków w branży wypowiedział się Wiktor Dyduła. Również zastrzegł, że "to jest trudna sprawa", bo "teledyski nie są tanie, a na ich planach zawsze pracuje sztab ludzi, którzy muszą dostać dniówkę". 

Oczywiście pomoc wytwórni jest wspaniała, ale to też nie jest finansowane bez wkładu danego artysty, to zawsze działa na procentach, zależy, jak kto się umówi. Więc to nie jest taka prosta sprawa, by znaleźć na to finansowanie [...]. Bywa różnie. W jednym przypadku to wytwórnia w pewnym sensie jest inwestorem, który może pomóc na jakimś polu, a innym razem artysta właśnie musi sam z własnej kieszeni w to wkładać, więc to totalnie zależy od sytuacji. Jeśli widzi się taką zbiórkę, to nie warto nikogo oceniać ani źle, ani dobrze. Taka zbiórka nikomu krzywdy nie robi [...], to dobrowolny wybór – podkreślił. 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!