Eurowizja 2026. Polska nie pojedzie? Jest oświadczenie TVP
Eurowizja 2026 wywołuje burzę emocji jeszcze przed rozpoczęciem konkursu. Kontrowersje wokół udziału Izraela sprawiają, że część europejskich nadawców rozważa bojkot wydarzenia, a polityka znów wkracza w świat muzyki. Co na to Polska? Jest oświadczenie.
- Eurowizja 2026. Hiszpania, Holandia, Irlandia i Słowenia sygnalizują możliwość nieuczestniczenia w konkursie.
- Polska deklaruje pełne poszanowanie decyzji Europejskiej Unii Nadawców i pozostaje w dialogu z organizatorami.
- Ostateczne rozstrzygnięcie EBU zaplanowano na grudniowe Zgromadzenie Ogólne.
Eurowizja dopiero w maju, a już podgrzewa emocje – i to nie tylko muzyczne. Wstępna decyzja Europejskiej Unii Nadawców (EBU) o dopuszczeniu Izraela do udziału w konkursie w 2026 roku wywołała prawdziwą burzę wśród europejskich nadawców. Wiele reprezentacji uważa, że z uwagi na dramatyczne wydarzenia w Strefie Gazy Europejska EBU powinna zakończyć współpracę z tamtejszym nadawcą.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Eurowizja w latach 80. czy w latach 90.? 10/15 to niemałe wyzwanie!
Hiszpania już teraz jasno daje do zrozumienia, że jeśli Izrael wystąpi w przyszłorocznej Eurowizji, jej reprezentacja może nie pojechać na konkurs. Do protestu dołączają też Holandia, Irlandia i Słowenia. Islandia wciąż się waha, a fani konkursu nie kryją zaskoczenia, że temat polityki znów miesza się z muzyką. A co z Polską?
Polska nie wystąpi na Eurowizji 2026?
Telewizja Polska zabrała właśnie głos w sprawie kontrowersji. Asekuracyjna reakcja w kontekście dopuszczenia Izraela do Eurowizji 2026 nie będzie pewnie dla nikogo zaskoczeniem. Wszak na podjęcie decyzji jest jeszcze trochę czasu. W oficjalnym oświadczeniu TVP przekazała, że będzie "respektować decyzje EBU".
Z uwagą śledzimy dyskusję wokół kształtu przyszłorocznej Eurowizji. Jako członek EBU pozostajemy w dialogu z organizatorami i będziemy respektować wszelkie decyzje, ufając, że będą one odzwierciedlać wartości Eurowizji – jedność, różnorodność i tolerancję – czytamy w oświadczeniu przesłanym do Pudelka.
Justyna Steczkowska: "Izrael robi rzeczy okrutne"
Przypomnijmy, że w zeszłym roku Justyna Steczkowska wywołała niemałe emocje, zajmując 14. miejsce w finale. Artystka komentowała kontrowersje wokół udziału Izraela: "To trudny temat. Nie mam nic do izraelskich artystów, ale dziwi mnie, że kraje w stanie wojny czy zagrożenia nadal mogą uczestniczyć w Eurowizji" – mówiła w wywiadzie dla Plejady.
Faktem jest, że inne kraje, które są w stanie wojny, zagrożenia czy są najeźdźcami na inne kraje, są wycofane z Eurowizji. Już któryś rok z rzędu jest ten problem, że Izrael wciąż jest w Eurowizji, mimo rzeczy, które robi, a czasem robi rzeczy okrutne. Jak to wojna - wszyscy są przegrani, niestety - dodała.
Ostateczna decyzja EBU ma zostać ogłoszona podczas grudniowego Zgromadzenia Ogólnego. Do tego czasu nadawcy mogą jeszcze wycofać swoje reprezentacje bez konsekwencji finansowych. Jak podaje Dziennik Eurowizyjny, to pierwsza tego typu sytuacja w historii.
Jednocześnie Europejska Unia Nadawców zaznaczyła, że do tej pory żadna telewizja nie zgłosiła formalnego wniosku o wykluczenie Izraela z Eurowizji. Jedno jest pewne – Eurowizja 2026 zapowiada się jako konkurs pełen muzyki, emocji i politycznych napięć.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!