W latach 80. był obiektem westchnień. Tej szansy nie wykorzystał
Choć Republika miała szansę na międzynarodową karierę, nie udało się jej osiągnąć większego sukcesu poza granicami Polski. Dlaczego rockmani nie podbili brytyjskiej branży muzycznej? W poniższym artykule prezentujemy historię powstania albumu "1984". Okazuje się, że tytuł wcale nie jest przypadkowy!
- Republika błyskawicznie osiągnęła sukces w Polsce, lecz miała większe ambicje.
- Wiemy, dlaczego Grzegorz Ciechowski pisał przede wszystkim po polsku.
- Album "1984" zawierał hity lat 80. przetłumaczone na język angielski.
Grzegorz Ciechowski odcisnął swój ślad w świadomości rozlicznych pokoleń Polaków. Gwiazdor dał się poznać szerokiej publiczności wraz z początkiem lat 80. Zasłynął bowiem jako lider jednej z najważniejszych formacji rockowych w Polsce — Republiki. W czasie czteroletniej przerwy w działalności zespołu postanowił rozpocząć karierę solową. Przybrał pseudonim artystyczny i zadebiutował albumem studyjnym pt. "Obywatel G.C.". Czy gwiazdor miał szansę na międzynarodową karierę?
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Sztywny Pal Azji czy Obywatel G.C.? Tylko ekspert zgarnie 16/20
Dlatego Grzegorz Ciechowski pisał w języku polskim
Grzegorz Ciechowski z Tczewa, który w niektórych kręgach funkcjonował także jako Grzegorz z Ciechowa, rozsławił utwory uznawane, zarówno w minionych dekadach, jak i współcześnie, za absolutne klasyki polskiej muzyki. Razem z Republiką wylansował przeboje lat 80. ubiegłego stulecia, takie jak m.in. "Biała flaga", "Telefony", "Kombinat" czy też "Sexy Doll". Z kolei w solowym repertuarze piosenkarza, producenta i kompozytora znajdowały się innowacyjne utwory typu "Nie pytaj o Polskę", "Tak… tak… to ja" bądź "Fragment miłosny".
Piosenki autorstwa Obywatela G.C. przyciągały i intrygowały słuchaczy. Zanim związał swoją przyszłość z muzyką, początkowo spełniał się, pisząc wiersze. W archiwalnym wywiadzie dla "Magazynu Muzycznego" z 1986 roku podkreślał, że jedynie wtedy naprawdę czuł się artystą. "Kryterium tekstowe pozostaje dla nas najważniejsze" - opowiadał w kontekście wydawnictwa "Nowe sytuacje".
Wiadomo, że sprawą najważniejszą w tekście jest treść, zawartość przekazu. Ale nie to sprawiało mi początkowo trudność. Chodziło tu głównie o wypracowanie brzmienia, melodii języka, którego używałem. W języku polskim - jak wiadomo - jest to znacznie trudniejsze niż w angielskim. Całe grupy wyrazów i fraz muszą ulec wstępnej eliminacji. Najpierw bardzo mi to przeszkadzało, potem zaczęło pomagać — mówił dla cytowanego wcześniej źródła.
Republika miała szansę na globalną karierę?
Z pewnością można uznać, że Grzegorz Ciechowski należał do grona perfekcjonistów, a nad swoimi kompozycjami pracował do momentu, aż nie osiągnął oczekiwanego rezultatu. Republika błyskawicznie osiągnęła sukces w rodzimej branży, lecz - jak się okazuje - miała także szansę, by stać się zespołem o rozpoznawalności w skali międzynarodowej.
Polska grupa ściągnęła uwagę Brytyjczyków, a z czasem rozpoczęły się poważne rozmowy o stworzeniu krążka dla zagranicznych słuchaczy. Gwiazdor lat 80. dla "Magazynu Muzycznego" opowiadał o kulisach powstania angielskiej wersji "Nowych sytuacji". Teksty byłego lidera Republiki przetłumaczyła Anna Baranówna.
Od strony wokalnej jest ona lepsza od wersji polskiej, ponieważ nagrywał ją nowy realizator – ten sam, który teraz nagrywa naszą drugą płytę (Sławomir Wesołowski). Ostateczne zgranie całości nastąpi jednak w Londynie. Trudno ocenić mi jej szanse na rynku brytyjskim – zdaję sobie doskonale sprawę, że wychodzi tam 200 płyt miesięcznie. Jeżeli wyda się interesująca, może przynajmniej zostanie zauważona przez prasę. Poza tym chcemy sprzedać ją do Francji i kilku innych krajów europejskich, a może nawet do Australii - mówił Grzegorz Ciechowski na początku lat 80.
Ostatecznie płyta pod nazwą "1984" światło dzienne ujrzała 30 stycznia 1984 roku. Obejmowała następujące piosenki: "New Situations", "Nervous System", "The Current" czy też "Bikini Death". Ostatecznie nie odniosła większego sukcesu komercyjnego.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!