Włącz radio

Hellenista miażdży "Odyseję" Nolana: "Arogancko lekceważy Homera i jest lekkomyślny"

4 min. czytania
12.08.2026 10:52
Zareaguj Reakcja

Ekspert od kultury hellenistycznej, hiszpański pisarz Pedro Olalla wypowiedział się na temat głośnego filmu Christophera Nolana. W mocnych słowach skrytykował "Odyseję" i pracę reżysera. Odniósł się do historycznej dokładności i wierności dziełu Homera. "Istnieje subtelna granica, gdzie hołd staje się sabotażem, i dobry autor musi wiedzieć, gdzie ta granica leży" - powiedział specjalista.

fot. Kadr z "Odysei", YouTube
  • Pedro Olalla krytycznie ocenia Nolana za lekceważenie homeryckiego materiału.
  • Hellenista podkreśla wagę twórczego oddania hołdu klasycznym dziełom.
  • Film spotyka się z zarzutami o nieścisłości historyczne i anachronizmy.

Serwis Fotogramas przeprowadził wywiad z ekspretem od kultury hellenistycznej. Pedro Olalla to autor książek i hellenista związany z Centrum Studiów Hellenistycznych na Uniwersytecie Harvarda. Jest cenionym badaczem, który w 2019 roku został odznaczony Krzyżem Rycerskim Orderu Zasługi Cywilnej przez hiszpańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak sam przyznaje: "Mieszkam w Atenach, a od ponad czterech dekad nieustannie zgłębiam cały świat grecki".

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Trudny QUIZ o mitologii greckiej. Tylko mistrz zdobędzie 80 proc.

1/20 Wskaż boga, który nazywany jest "ojcem bogów i ludzi", a jego atrybutami są pioruny i orzeł:

Hellenista miażdży "Odyseję", widzowie myślą inaczej

Nic dziwnego, że specjalista w surowy sposób wypowiedział się na temat głośnej produkcji, która podbija kina na całym świecie. "Odyseja" w reżyserii Christophera Nolana przez wielu krytyków określana jest mianem "epickiego widowiska". W serwisie FIlmweb czytamy, że jest to "genialnie napisana historia i super obsada", a także "najpiękniejszym filmem" czy "ciekawą i oginalną interpretacją Odysei".

Ze słowem "interpretacja" z pewnością zgodziłby się hiszpański hellenista. Bowiem jego zdaniem, filmowi daleko od historycznej dokładności. Jest to głośna produkcja, która właśnie przekroczyła próg miliarda dolarów przychodów z kas biletowych na całym świecie. Nakręcona w całości kamerami IMAX przyciąga publiczność jak magnes. Niektórzy mają wobec tej produkcji wielkie oczekiwania, inni, jak Pedro Olalla, wolą zobaczyć film bez żadnych nadziei.

Poszedłem sprawdzić, czy film mnie przekona jako dzieło sztuki, a nie czy spełni moje uprzedzenia lub osobiste oczekiwania. Ale nie przekonał mnie jako dzieło i to może być wniosek z mojej oceny - powiedział ekspert w rozmowie z Fotogramas.
Redakcja poleca

Ekspert podkreśla, że współczesne adaptacje klasycznych dzieł oraz utwory jedynie nimi inspirowane nie muszą być wierne swoim literackim pierwowzorom. Twórcy mają prawo do własnej interpretacji i artystycznej swobody, jednak nie zwalnia ich to z odpowiedzialności za sposób wykorzystania materiału źródłowego.

Nolan "lekkomyślnie dąży do zdystansowania się od oryginału"

Zdaniem hellenisty, istnieje bowiem cienka granica między twórczym oddaniem hołdu oryginałowi a działaniami, które wypaczają jego sens lub podważają jego wartość. Dlatego dobry autor powinien potrafić rozpoznać ten moment i świadomie wyważyć własną wizję z szacunkiem dla dzieła, do którego się odwołuje.

Uważam, że Nolan lekceważy tę zasadę i co więcej, uważam, że kapryśnie i lekkomyślnie dąży do zdystansowania się od oryginału słabymi rozwiązaniami, które nie dodają wartości, generując jedynie powierzchowne kontrowersje. [...] Adaptacja Nolana wyróżnia się raczej swoją niewiernością: zamierzoną, ale nie najlepiej wykonaną - krytykuje reżysera badacz.

Brak homeryckich framgentów

Pisarz zaznaczył też, że brakowało mu wielu wartościowych fragmentów homeryckich, jak na przykład deklaracji Odyseusza o byciu Nikim czy kluczowej interwencji Feaków. Na tej podstawie konkretnie i dosadnie skrytykował Nolana, który jego zdaniem "leceważył homerycki materiał":

W wielu momentach odnosiłem wrażenie, że reżyser lekceważył homerycki materiał, z którym pracował, był lekkomyślny (jak na bogatego dzieciaka przystało) w odniesieniu do jednego z zabytków kultury, które podsyciły uniwersalną cywilizację.
Redakcja poleca

"Odyseja" Nolana odbiega od historii?

Co rażąco odbiega od historii? Zdaniem Olalla w filmie można znaleźć liczne nieścisłości historyczne i anachronizmy. Mimo to, większość z nich nie stanowi jego zdaniem poważnego problemu. Niedokładności dotyczące uzbrojenia, strojów czy architektury uznaje raczej za element swobody twórczej, charakterystyczny dla wielu dzieł osadzonych w odległych epokach.

Znacznie bardziej krytycznie ocenia natomiast wprowadzanie do dialogów bohaterów współczesnych interpretacji i teorii historycznych. Szczególnie razi go przypisywanie postaciom refleksji dotyczących epoki brązu czy kontrowersyjnej koncepcji Ludów Morza, które z perspektywy zarówno historycznej, jak i narracyjnej brzmią nienaturalnie i wytrącają widza z opowieści.

Nie ma historycznych podstaw, by twierdzić, że Helena Trojańska była czarnoskróka. [...] Czarnoskóra Helena Trojańska jest równie absurdalna i nieuzasadniona, jak Czarny Don Kichot czy biały Kunta Kinte. Mimo to, zawsze wywołuje szerszą dyskusję. [...] Ze wszystkich postaci, które stają naprzeciw Odyseusza w wersji Nolana, Polifem wydaje mi się najbardziej udany,udaje mu się być oryginalnym, pozostając jednocześnie homeryckim, [...] ale wydaje mi się, że reżyser arogancko lekceważy środki, które sam Homer oferuje, aby nadać postaci głębi i subtelności. 

Mocną opinię specjalista posłodził jednak tym, co "najlepsze" w "Odeysei" Christophera Nolana. Stwierdził, że faktycznie, twórcom udało się stworzyć "bardzo udany film". Jednak "najgorszą rzeczą, jest to, że mając do dyspozycji wszelkie środki, zmarnowali szansę na stworzenie wielkiego dzieła sztuki dla historii".

Zobacz zwiastun filmu "Odyseja" z 2026 roku:

Oglądaj

Źródła: ZlotePrzbeoje.pl, Fotogramas, Filmweb