Włącz radio

Hit lat 70. dość śmiało łączył cielesność i wiarę. Katolicy byliby zniesmaczeni

3 min. czytania
02.06.2026 12:23
Zareaguj Reakcja

Klasyczna piosenka z 1975 roku błyskawicznie urosła do rozmiarów ponadczasowego hymnu miłosnego, mimo że niewiele wskazywało na to, że w ogóle powstanie. Zespół Jefferson Airplane pogrążał się w wewnętrznych konfliktach, kluczowy członek opuścił grupę, a to był dopiero początek. Oto historia hitu z lat 70., który poprzedził przebój "We Built This City".

Historia hitu lat 70. –
fot. Wikimedia (Grunt-RCA Records, Public Domain)
  • Klasyczna piosenka z 1975 roku inspirowana była indyjskim guru.
  • Marty Balin powrócił do zespołu z utworem "Caroline" w 1974 roku.
  • Hit "Miracles" osiągnął trzecie miejsce na liście "Billboard" Hot 100.

Marty Balin, współzałożyciel Jefferson Airplane, zdecydował usunąć się w cień i opuścić zespół w 1971 roku. Wszystko przez stale narastający konflikt między piosenkarzem a Paulem Kantnerem i Grace Slick. Jednak już w 1974 roku, krótko po tym, jak kapela przekształciła się w Jefferson Starship, Balin powrócił do muzyków z utworem "Caroline". Oznacza to, że był pełnoprawnym członkiem zespołu na albumie "Red Octopus".

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!

1/20 "Jolka, Jolka pamiętasz" to przebój, który został nagrany:

Jefferson Starship i tajemnica sukcesu "Red Octopus". "Słyszałem te indyjskie śpiewy"

Warto wspomnieć, że wydawnictwo "Red Octopus" z 1975 roku rozpoczęło jeden z ważniejszych rozdziałów w karierze Jefferson Starship. Odniosło olbrzymi sukces, a dziś jest jednym najlepiej sprzedającym się albumów w historii zespołu. Ponadto na płycie znalazł się równie uznany utwór "Miracles", który był najwyżej notowanym singlem aż do premiery "We Built This City".

Piosenka "Miracles", napisana i zaśpiewana przez Marty'ego Balina, wyróżniała się charakterystycznym klimatem R&B. Co ciekawe, to właśnie kierunek muzyczny był powodem niesnasek między artystami.

Kiedy Balin chciał zgłębiać połączenie jazzu, bluesa i pieśni religijnych, pozostali członkowie Jefferson Starship zwracali się coraz bardziej w stronę improwizowanego rocka psychodelicznego.

Redakcja poleca

Niezwykłe źródło natchnienia Marty'ego Balina. Co kryje się za "Miracles"?

Utwór "Miracles" osiągnął 3. miejsce na liście "Billboard" Hot 100. I choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy do czynienia ze zwykłą, prostą piosenką o miłości, w rzeczywistości autor tekstu zainspirował się cudotwórcą. W wywiadzie dla Songwriter Universe zdradził, że częściowo nawiązywał do opowieści o indyjskim guru – Sathya Sai Baba.

"Słyszałem te indyjskie śpiewy i intonacje, i dowiedziałem się, że chodzi o awatara o imieniu Sathya Sai Baba z Indii" – powiedział Balin.

Zacząłem więc czytać o nim i słuchać nagrań z jego śpiewem. Pewnego dnia grałem na gitarze i pomyślałem o nim. Potem czytałem perską poezję i zwróciłem uwagę na to, jakim językiem pisano tam o Bogu, bo tak naprawdę pisano również o kobiecie. Mówiono o Bogu w kontekście dotykania kobiety... Jakby poprzez doświadczenie czułego dotyku oddawano cześć świętości Boga czy coś w tym rodzaju. Bardzo spodobała mi się ta idea – dodał dla cytowanego źródła.

No i tutaj robi się trochę... niezręcznie. Z tej "mistycznej" wizji miłości robi się bowiem coś w rodzaju duchowo-romantycznego show, gdzie granica między tym, co boskie, a tym, co bardzo ludzkie, zaczyna się niebezpiecznie zacierać. W piosence wygląda to trochę tak, jakby ktoś próbował zrobić z intymności coś na kształt nabożeństwa.

Owszem, miłość może prowadzić do Boga, ale kiedy dotyk zaczyna być opisywany niemal jak akt oddawania mu czci, pojawia się lekki dreszczyk zażenowania i pytanie: czy to jeszcze duchowość, czy już po prostu zbyt śmiałe metafory?

Oglądaj

Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Parade.com, Songfacts.com, Billboard.com, Songwriteruniverse.com