Ikona lat 90. przeżywa to do dziś. "Lepiej wygląda, niż śpiewa"
Gdańsk, zachodnie inspiracje i niespieszny powrót po latach – Adam Wolski, frontman Golden Life, w rozmowie z Tomaszem Brhelem w programie "Cała muzyka" opowiada o nowym rozdziale w historii zespołu, osobistych wspomnieniach i pasji, która wykracza daleko poza scenę muzyczną. Posłuchaj podcastu Radia Złote Przeboje.
- Golden Life wraca z nowym albumem "Rock, Dwa, Siedem".
- Adam Wolski wspominał początki kariery i kulisy pracy nad płytą.
- Zdradził, jaka jest jego druga największa pasja.
W programie "Cała muzyka" Tomasz Brhel gościł Adama Wolskiego – wokalistę zespołu Golden Life, który po latach przerwy powraca z nowym albumem, zatytułowanym "Rock, Dwa, Siedem". W szczerej rozmowie artysta wspominał początki kariery, opowiadał o kulisach pracy nad najnowszym wydawnictwem oraz dzielił się mniej znanymi faktami ze swojego życia.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak brzmiały polskie lata 90. Pamiętasz je wszystkie? 15/20 to mus!
Golden Life to zespół, który od lat jest nierozerwalnie związany z trójmiejską sceną muzyczną. Pojawiła się teoria, że to właśnie geograficzne położenie Gdańska i wpływy z Zachodu ukształtowały charakter tamtejszej muzyki.
"Rzeczywiście, to fakt, bo marynarze jako pierwszym przywozili nam płyty. Tutaj myśmy mieli większy dostęp do tego" - przyznał Adam Wolski. To właśnie ten dostęp do świeżych, zachodnich dźwięków sprawił, że jego zespół i inne trójmiejskie grupy wypracowały brzmienie, które wyróżniało się na tle reszty kraju.
Nowa płyta Golden Life – powrót bez pośpiechu
Po latach ciszy zespół Golden Life wraca z nowym materiałem. "Rock, Dwa, Siedem" to płyta dojrzalsza, przemyślana i stworzona z pełną artystyczną swobodą.
Zamieniliśmy nasze lenistwo po prostu w pewien atut. Po co masz się spieszyć z wydaniem płyty, skoro niewiele osób na nią czeka? My tak naprawdę tę płytę nagraliśmy głównie po to, żeby pokazać, że coś tam mamy do powiedzenia w tej muzyce. Skleiliśmy te wszystkie utwory tak, jak chcieliśmy, wyprodukowaliśmy je tak, jak chcieliśmy i dopiero teraz położyliśmy płytę na stół. I jest, i cieszy nas bardzo — przyznał Adam Wolski w Radiu Złote Przeboje.
Artysta nie kryje, że wydanie albumu to dla zespołu ogromna radość, ale i wyzwanie – zwłaszcza w kontekście uporządkowania praw do wcześniejszych wydawnictw.
Nie do końca są wyjaśniane prawa naszych pierwszych płyt. Mamy tam, że tak powiem, pole minowe, po którym staramy się przejść do celu, ale nie jest to takie proste. Od jakiegoś czasu mam kontakt z człowiekiem, który nam uporządkuje to wszystko i mam nadzieję, że niedługo będę mógł napisać post, że wszystkie płyty Goldenów są w tym streamingu — zdradził.
Od jarmarku po sale koncertowe
Frontman zespołu Golden Life pytany był również przez Tomasza Brhela o moment, w którym zdał sobie sprawę, że muzyka to coś więcej niż hobby, Wolski wrócił wspomnieniami do dzieciństwa.
Takie pierwsze symptomy się pojawiły, jak miałem 9 lat. Wygrałem festiwal piosenki wakacyjnej i dzięki temu otwierałem Jarmark św. Dominika w Gdańsku. Nawet siostra mi ostatnio wysłała taką fotkę: "A ty wiesz, kto tam jest? To jesteś ty". A ja mówię: "Co ty, przecież tyłem stoję". A ona: "Ale ja wiem. Ja pamiętam". I rodzina była taka dumna, tam "Wieczór Wybrzeża", trzymany w szufladzie, pokazywanie, chwalenie się — wspominał Adam Wolski.
Wokalista wrócił też wspomnieniami do sytuacji znacznie mniej przyjemniej, która do dziś "w nim siedzi". Przywołał recenzję dziennikarza muzycznego Arkadiusza Pragłowskiego.
Wtedy pisał do "Magazynu Muzycznego" bodajże. I napisał: "No cóż, lepiej wygląda, niż śpiewa". Utkwiło mi to w pamięci i pamiętam, jak się kiedyś później spotkaliśmy, zaprosił nas na swoją posiadłość, ugościł pięknie. I mówię: "A pamiętasz, co ty napisałeś?". A on na to: "No tak, pamiętam, ale rzeczywiście tak było". Wtedy nic nie było słychać po prostu na tym koncercie, ale widział, że wokalista dosyć dobrze sobie radzi z wyglądem — śmiał się.
Muzyka, wino i śpiew
Nie wszyscy fani wiedzą, że poza muzyką Wolski zajmuje się również... winem. To jego druga pasja, która z czasem przerodziła się w coś więcej.
Pracuję od wielu lat z takim moim, właściwie już teraz mogłabym powiedzieć, kolegą. I rzeczywiście handlujemy winem – dobrym takim, którego nigdzie nie ma, tylko u nas. W sensie – sprzedajemy też do innych sieci, ale w bardzo małych ilościach. Ja już tam pracuję ponad 10 lat. Sprowadzamy z Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Nowej Zelandii. To wino troszeczkę innej kategorii, nieco wyższej — zdradził.
Golden Life to nie tylko muzyka – to historia, wspomnienia i ludzie, którzy przez lata kształtowali jego tożsamość. Płyta "Rock, Dwa, Siedem" jest tego kolejnym rozdziałem – szczerym, rockowym i bardzo "goldenowym".
Posłuchaj całej rozmowy:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!