Tak potraktował "polską Marilyn Monroe". Ikona PRL nagle zniknęła
Elżbieta Czyżewska przeszła do historii polskiego kina jako rodzimy "odpowiednik" Marilyn Monroe. Niestety, boleśnie przekonała się, że sława i uroda nie stanowią gwarantów szczęścia w miłości. Piękną aktorkę uwiódł autor znanej lektury szkolnej.
- Elżbieta Czyżewska była nazywana "polską Marilyn Monroe".
- Gwiazda PRL przekonała się, że sława to nie gwarancja szczęścia.
- Uwiódł ją autor znanej lektury szkolnej.
Elżbieta Czyżewska nie miała łatwego startu. Nie dość, że jej pierwsze lata życia przypadły na okres II wojny światowej, to jeszcze spędziła sporą część dzieciństwa w domu dziecka. Przyczynę stanowiła choroba alkoholowa matki przyszłej aktorki.
Rozwiąż quiz serialowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wielki QUIZ PRL o serialu "Alternatywy 4". Ty odpadniesz na 3. pytaniu!
Miała wszystko. Ikona PRL rzuciła karierę i uciekła
Już od najmłodszych lat Elżbieta Czyżewska wykazywała talenty artystyczne. Jej umiejętności nie uszły uwadze wychowawców z domu dziecka, którzy wspierali podopieczną, m.in. załatwiając dziewczynce miejsce w Zespole Pieśni i Tańca "Skolimów". Stała się również prawdziwą gwiazdą... szkolnych konkursów recytatorskich!
Chociaż ikona PRL zrobiła karierę, o której inne polskie aktorki mogły tylko pomarzyć, ostatecznie zdecydowała się na emigrację. Wybór gwiazdy "Małżeństwa z rozsądku" i "Rękopisu znalezionego w Saragossie" padł na Stany Zjednoczone. Właśnie tam spotkały się ścieżki "polskiej Marilyn Monroe" i Sławomira Mrożka.
Elżbieta Czyżewska straciła dla niego głowę
Sławomira Mrożka nie trzeba nikomu przedstawiać, a zwłaszcza – polskim licealistom. Mowa oczywiście o autorze jednej z najbardziej znanych szkolnych lektur, regularnie pojawiającej się na maturze z języka polskiego, czyli "Tanga".
Czyżewska […] wyjechała do Nowego Jorku. Usiłowała kontynuować karierę aktorską, ale przeszkodą był polski akcent. Naturalną koleją rzeczy w polskim środowisku artystycznym zetknęła się z Mrożkiem – opisywała Anna Nasiłowska, autorki biografii dramaturga pt. "Mrożek. Biografia".
Niestety, jak czytamy na portalu Pomponik, miłość autora "Tanga" i "polskiej Marilyn Monroe" nie miała szczęśliwego zakończenia. To właśnie rzekomo Sławomir Mrożek podjął decyzję, że nie chce mieć nic wspólnego z ikoną PRL. Na dodatek wypierał się przed wspólnymi znajomymi, np. Leopoldem Tyrmandem, aby kiedykolwiek planował z nią wspólną przyszłość!
Incydent z Elą to była sprawa timingu, godzinę później, godzinę wcześniej, nie doszłoby do niego. Przypadek sprawił, że był i nabrał takiej wyrazistości – czytamy w książce (za Pomponikiem) pt. "Sławomir Mrożek i Leopold Tyrmand. W emigracyjnym labiryncie. Listy 1965-1982".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!