To spotkało ikonę lat 80. "Wyrzucił mnie z hukiem"
Izabela Trojanowska cieszy się dziś mianem jednej z najbardziej popularnych polskich piosenkarek i aktorek. Jej droga do sławy nie była jednak usłana różami. W udzielonym niedawno wywiadzie gwiazda opowiedziała o przykrym doświadczeniu, które spotkało ją u progu kariery. Przez jeden występ piosenkarka mogła wiele stracić.
- Izabela Trojanowska od lat jest jedną z największych gwiazd polskiej estrady.
- Droga do zostania sławną piosenkarką nie była dla niej prosta.
- Tego artystka doświadczyła w młodości po jednym z ważnych występów.
Początki kariery muzycznej Izabeli Trojanowskiej sięgają lat 70. To właśnie wtedy popularna dziś w całym kraju gwiazda stawiała na estradzie pierwsze kroki. Już w młodości udało jej się odnieść pierwsze sukcesy. Jednym z nich było uzyskanie zaproszenia na występ na Telewizyjnej Giełdzie Piosenki. Z jego powodu młoda piosenkarka musiała potem mierzyć się z dużymi nieprzyjemnościami.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z muzyki. Tylko największe hity! Mniej niż 80 proc. to dla Polaka porażka
Na ten temat Izabela Trojanowska długo milczała
Udział w prestiżowej imprezie był dla Izabeli Trojanowskiej wielką szansą na zdobycie rozgłosu. Choć gwiazda nie wróciła z niego z żadną nagrodą, do dziś bardzo ciepło go wspomina. Konsekwencje, związane z udziałem w widowisku, okazały się później jednak dla niej wyjątkowo dotkliwe. 70-latka opowiedziała o nich podczas udzielonego ostatnio wywiadu.
Na szczere wyznanie Trojanowska zdobyła się w czasie rozmowy z Maciejem Orłosiem. Dziennikarz i aktor gościł artystkę w ostatnim wydaniu swojego programu pod nazwą "Daję słowo". W pewnej chwili rozmowa zboczyła na tematy związane z edukacją piosenkarki. To wtedy z jej ust padło wyznanie, którego nikt nie spodziewał się usłyszeć.
To mogło obrócić bieg jej kariery
Zapytana o czasy szkolne Izabela Trojanowska opowiedziała Maciejowi Orłosiowi historię, związaną ze swoim udziałem w Telewizyjnej Giełdzie Piosenki. Jak się okazało, dyrektor szkoły, do której uczęszczała gwiazda, był bardzo niezadowolony z faktu, że jego uczennica pojawi się na scenie.
Kiedyś nie było telefonów, komórek... W każdym razie, dostałam telegram od Andrzeja Rosiewicza, który widział mnie i poznałam go później osobiście w Opolu, że napisał dla mnie dwie piosenki. Jedna z nich to "Nie mam woli do zamęścia" i zapytał, czy przyjadę nagrać te piosenki i że mamy zaproszenie na Giełdę Piosenki Telewizyjnej – opowiadała piosenkarka.
Władze placówki, do której uczęszczała artystka, nie chciały zgodzić się na jej udział w imprezie. Izabela Trojanowska wystąpiła mimo tego na scenie, przez co wyrzucono ją ze szkoły.
Jak pojechałam, to mnie wyrzucił. Wyrzucił mnie z gimnazjum i to z hukiem. Przygotował specjalnie apel, na którym "wbił mnie w ziemię" i wyrzucił. Ja się załamałam, myślałam, że to koniec świata – wspominała piosenkarka.
Po przykrym zajściu piosenkarka była zmuszona do wyprowadzki. Wkrótce zmieniła szkołę i zdała w niej maturę. Podjęte przed laty ryzyko się jednak opłaciło. Dziś Izabela Trojanowska może się bowiem poszczycić statusem gwiazdy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!