Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera. "Nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi"
W Budce Suflera doszło do niespodziewanego rozłamu. Jacek Kawalec, który od 2022 roku był wokalistą legendarnej formacji, poinformował o zakończeniu współpracy z zespołem. Decyzja zapadła po publicznej wymianie oświadczeń i sporze wokół jego solowego występu. Oto szczegóły.
- Budka Suflera to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów.
- Do sieci trafiła informacja o kryzysie w legendarnej formacji.
- Jacek Kawalec opuścił szeregi formacji.
Od 2022 roku rolę głównego wokalisty w zespole Budka Suflera sprawował Jacek Kawalec. Gwiazdor, który od lat spełnia się również jako aktor oraz artysta solowy, regularnie pojawia się na scenie bez zespołu, wykonując własny repertuar. Jeden z ostatnich występów artysty wywołał jednak niespodziewany szum w sieci.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Lady Pank czy Budka Suflera? Te hity zmieniły Polskę! 10/20 to katastrofa!
W Budce Suflera doszło do rozłamu. Poszło o parodię innej piosenki
Cała sytuacja zaczęła się od udostępnionego w mediach społecznościowych nagrania z jednego z ostatnich koncertów Jacka Kawalca. Podczas występu artysta zaśpiewał parodię przeboju "Przez twe oczy zielone" Zenka Martyniuka. Nie ograniczył się jedynie do zmiany słów piosenki, ale także żartobliwie naśladował sposób śpiewania lidera zespołu Akcent.
Odkąd napisałem ciebie, to nawet nie mam czasu zjeść. Czemu chcą cię słuchać? Nie wiem. Ty, piosenko, drażnisz uszy me - słyszymy na nagraniu.
Na nagranie postanowił zareagować Tomasz Zeliszewski, współzałożyciel i perkusista Budki Suflera. W opublikowanym w sieci oświadczeniu wyraził dezaprobatę wobec zachowania Jacka Kawalca. Muzyk ocenił, że treści prezentowane przez kolegę z zespołu uderzają nie tylko w samego Zenka Martyniuka, ale również w jego fanów.
Dziwne i smutne, dotyczące treści słowno-muzycznych zamieszczonych w internecie przez jednego z wokalistów Budki, pana Jacka Kawalca, a uderzających w sposób prześmiewczy w postać artysty, pana Zenona Martyniuka, i jego wielbicieli. (...) Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam. Na polskim rynku muzycznym jest wystarczająco duża scena i miejsca jest na niej dostatek - czytamy fragment oświadczenia.
Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera. Mówi o "cenzurze wypowiedzi"
Na odpowiedź Jacka Kawalca nie trzeba było długo czekać. Wokalista przypomniał, że od lat jest aktorem, a parodia czy satyra są naturalną częścią jego działalności artystycznej. Stwierdził również, że nie zamierza godzić się na ograniczanie swojej swobody twórczej i odchodzi z zespołu.
Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze! I to niezależnie od mojej wokalnej ścieżki, na którą wstąpiłem na długo zanim Budka Suflera zaprosiła mnie do współpracy. Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do PRL-u. Tego biletu nie akceptuję. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem. Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich, wypowiedzi scenicznych - ani tych satyrycznych ani tych poważnych! - napisał Jacek Kawalec.
Według Jacka Kawalca reakcja Tomasza Zeliszewskiego naruszyła zasady współpracy obowiązujące w zespole. Jego zdaniem członkowie grupy doskonale wiedzieli o charakterze jego działalności artystycznej, gdy zapraszali go do współpracy.
Pan Tomasz Zeliszewski, publikując wczoraj swoje oświadczenie na stronie Budki Suflera, chciał sobie takie prawo przyznać. Winien jednak liczyć się z konsekwencjami tego, co wczoraj kliknął poza moimi plecami, cenzurując moją parodię pana Zenka Martyniuka i tym samym wywołując falę hejtu pod moim adresem - czytamy.
Jednocześnie Jacek Kawalec, choć podjął decyzję o odejściu z Budki Suflera, podkreślił, że zamierza wywiązać się z wcześniej zaplanowanych zobowiązań koncertowych. "Nie chcę psuć planów organizatorom imprez i menadżerowi" - spuentował muzyk.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, musyka.interia.pl, ludzie.fakt.pl