advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Kuba Badach nie przebierał w słowach. "To jest brak szacunku"

2 min. czytania
08.08.2025 11:22
Zareaguj Reakcja

Kuba Badach, który poprowadził Annę Iwanek do zwycięstwa w ostatniej edycji "The Voice of Poland", podzielił się swoją opinią na temat korzystania z playbacku podczas koncertów. Doświadczony wokalista odniósł się do występu Jennifer Lopez na PGE Narodowym. W jednym z ostatnich wywiadów opowiedział o tzw. magic track. 

Kuba Badach o koncertowych playbackach
fot. Anita Walczewska / East News
  • Kuba Badach skrytykował korzystanie z playbacku podczas koncertów.
  • Wokalista podzielił się spostrzeżeniami o koncercie Jennifer Lopez.
  • Playback to według Badacha brak szacunku dla publiczności.

Telewizja Polska na początku tego tygodnia ogłosiła skład jurorski nadchodzącej odsłony "The Voice of Poland". W muzycznym programie ponownie pojawią się Michał Szpak, Kuba Badach oraz Tomson i Baron. Oprócz doskonale znanych muzyków, w show emitowanym na antenie TVP2, wezmą udział również Margaret, a także piąta trenerka — wokalistka Anna Karwan.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!

1/20 "Jolka, Jolka pamiętasz" to przebój, który został nagrany:

Jurorzy "The Voice of Poland" ogłoszeni

Należy przypomnieć, że ostatnią, jubileuszową edycję "The Voice of Poland" zwyciężyła Anna Iwanek z drużyny Kuby Badacha. Wokalista, kompozytor i producent muzyczny zdołał udowodnić, że doskonale sprawdza się w roli jurora. Nic dziwnego, że 48-latek może pochwalić się wieloletnim doświadczeniem w branży.

Kuba Badach debiutował jeszcze w latach 90. XX w. jako wokalista zespołu Poluzjanci. Natomiast na początku drugiego tysiąclecia odebrał dyplom ukończenia Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Na przestrzeni ponad trzech dekad oddał w ręce słuchaczy trzy albumy studyjne. Wylansował też przeboje takie jak „Małe szczęścia”, „Jedno słowo wystarczy” czy też „Myśmy byli sobie pisani”.

Redakcja poleca

Kuba Badach o koncertowych playbackach

Ekspert został poproszony o komentarz przez serwis Plotek na temat głośnego wydarzenia, które odbyło się 25 lipca 2025 roku. Oczywiście mowa o koncercie Jennifer Lopez na PGE Narodowym. Chociaż amerykańska gwiazda zachwyciła polską widownię strojami, choreografią i efektami specjalnymi, w przestrzeni publicznej pojawiły się spekulacje, jakoby miała korzystać z playbacku.

Wiem, że jeżeli są długie trasy koncertowe, które trwają np. półtora roku i artysta ma taki profil artystyczny, że koncert nie jest tylko o muzyce, ale jest też o światłach, strojach, tańcu [...] to trudno jest zapanować nad oddechem i wiem, że artyści posługują się tzw. magic track. Realizator dźwięku na swoim stole mikserskim ma taki suwak, gdzie jest nagrany zazwyczaj wokal artysty, dokładnie w takich samych warunkach koncertowych, na taki sam mikrofon. Po prostu wtedy tylko podmienia to, żeby nie było zadyszki — opowiadał dla cytowanego źródła Kuba Badach.

— Wydaje mi się, że to jest brak szacunku dla publiczności i artysta też sobie odbiera ten najbardziej cudowny i magiczny element — wytworzenie energii pomiędzy tym, co my emitujemy do człowieka i tym, co trafia do nas z powrotem. Granie z playbacku nie daje takiej możliwości — spuentował wokalista dla Plotka.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!