Kazik bez pardonu nazwany "zdrajcą". Afera po tych słowach
Kazik Staszewski chętnie dzieli się z fanami swoimi przemyśleniami i daje w sieci znać, co u niego słuchać. Jednak ostatnio lider Kultu wywołał duże zamieszanie jednym ze swoich nagrań. Potem musiał się tłumaczyć.
- Kazik Staszewski regularnie publikuje w mediach społecznościowych.
- 61-letni artysta niedawno wyjawił coś, co spotkało się z mieszanymi odczuciami.
- Potem wokalista Kultu postanowił sprostować swoje oświadczenie.
Kazik Staszewski to żywa legenda polskiej sceny rockowej. Zawsze jednak wokalista, kompozytor i autor tekstów Kultu był blisko swoich fanów. Od 2023 r. jest ich jeszcze bliżej dzięki Instagramowi, gdzie często zamieszcza zdjęcia i nagrania ze swojego życia prywatnego.
Rozwiąż quiz o Kulcie i Republice. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kult czy Republika? Tylko prawdziwy fan zdobędzie 20 punktów!
Kazik Staszewski nie jest już warszawiakiem
Kazik Staszewski w swoich utworach bardzo często komentuje sytuację społeczno-polityczną w naszym kraju. Często też odnosi się do samej Warszawy, w której 61 lat temu się urodził. Jednak jakiś czas temu postanowił poluźnić więzy ze stolicą.
Od 2003 r. artysta ma mieszkanie na Teneryfie. Zakochał się we wspomnianej hiszpańskiej wyspie i z czasem zaczął spędzać tam coraz więcej czasu. Teraz, po latach, Kazik Staszewski postanowił pójść o krok dalej. Obwieścił bowiem w sieci:
Chciałem oznajmić, że właśnie w dniu dzisiejszym, po 61 latach życia przestałem być warszawiakiem, czy warszawianinem, czy jak to się mówi.
Lider Kultu musiał wyjaśnić swoje stanowisko
Jednak nagranie lidera Kultu wywołało bardzo mieszane uczucia. Niektórzy fani aprobowali jego słowa i mu gratulowali. Inni nazywali wręcz "zdrajcą". Sporo osób zastanawiało się też, co w zasadzie Kazik Staszewski przez to rozumiał.
61-letni muzyk w związku z zamieszaniem postanowił sprostować sprawę. W kolejnym nagraniu przyznał, że formalnie przestał być mieszkańcem Warszawy, bo nie jest tam już zameldowany. Kazik Staszewski tłumaczył:
No tak. Zawsze będę Polakiem, zawsze będę warszawiakiem. Ale dzisiaj jest pierwszy dzień, gdy formalnie tam nie mieszkam.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!