Nie tak miał wyglądać skład Lady Pank. Pobili się o Panasa
Janusz Panasewicz to żywa ikona polskiej muzyki rockowej. Trudno wyobrazić sobie, że na czele Lady Pank mogłaby stać inna osoba. Tymczasem niewiele brakowało, aby frontmanem zespołu został ktoś zupełnie inny. Wygadał się sam główny zainteresowany.
- Janusz Panasewicz jest ikoną polskiego rocka.
- Przeszedł do historii muzyki jako lider Lady Pank.
- O mały włos, a nie śpiewałby w kultowym zespole.
Janusz Panasewicz sam wyjawił, że mógł nigdy nie zostać frontmanem Lady Pank. On sam dołączył do zespołu rok po jego założeniu, bo w 1982. Grupę stworzyli Jan Borysewicz i Andrzej Mogielnicki, do których należała ostateczna decyzja, czy kandydatura Panasewicza będzie rozpatrzona pozytywnie.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Lady Pank czy Maanam? Miłośnik rocka zgarnie 17/20
Janusz Panasewicz mógł nie dołączyć do Lady Pank?
Jak wytłumaczył Janusz Panasewicz, sceptyczny wobec jego przyjęcia do Lady Pank był Jan Borysewicz. W rozmowie z "Gazetą Krakowską" przyznał, że Borysewicz początkowo sam chciał pełnić funkcję wokalisty, jednak okazało się, że nie podoła tak wielu obowiązkom.
Był wtedy wielbicielem The Police i chciał mieć swoje trio, w którym on będzie śpiewał. Potem okazało się jednak w studio, że nie poradzi sobie ze wszystkim. Musiał się więc skupić na graniu na gitarze i na komponowaniu. Kiedy pojawiłem się na przesłuchaniu, początkowo był nieufny - wyjaśnił Janusz Panasewicz.
Na szczęście kandydaturę Janusza Panasewicza wsparł drugi współzałożyciel Lady Pank - Andrzej Mogielnicki. To, że nie mógł dogadać się z drugim współzałożycielem w kwestii wokalisty, potwierdził sam Jan Borysewicz. Zdradził nawet w książce "Jan Borysewicz. Mniej obcy", że w pewnym momencie doszło do kłótni i bójki!
Zagraliśmy wspólnie kilka koncertów i dalej nie byłem zadowolony. W pewnym momencie doszło do konfliktu. Andrzej upierał się, że Panas musi zostać. Ja, że nie ma takiej opcji. No i wywiązała się poważna kłótnia zakończona bijatyką - wyjawił Jan Borysewicz w "Jan Borysewicz. Mniej obcy".
Szczęśliwie ostatecznie panowie pogodzili się, a Janusz Panasewicz został w zespole. Po dziś dzień pozostaje on największą gwiazdą Lady Pank i zarazem jednym z kluczowych polskich wokalistów rockowych.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, Onet.pl