advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Lady Pank odrzucili propozycję życia. "Jakoś tak wyszło"

2 min. czytania
12.10.2025 07:00
Zareaguj Reakcja

Lady Pank mieli niepowtarzalną szansę zagrać na jednej scenie z Królową Popu. Menedżer Madonny zaproponował legendzie polskiego rocka supportowanie piosenkarki podczas jej trasy koncertowej. Niestety do współpracy ostatecznie nie doszło. Dlaczego tak się stało? Rąbka tajemnicy sprzed lat uchylił Jan Borysewicz.

Lady Pank mogli wystąpić z Madonną
fot. Wikimedia Commons / Wojciech Pędzich / CC BY 4.0 / chrisweger / CC BY-SA 2.0
  • Lady Pank mogli zagrać na jednej scenie z Madonną.
  • Menedżer amerykańskiej gwiazdy widział zespół w roli supportu.
  • Do współpracy nie doszło, a Borysewicz tłumaczy dlaczego.

Niedługo po założeniu Lady Pank, Jan Borysewicz i spółka otrzymali wyjątkową propozycję. Muzycy z Wrocławia mogli bowiem wystąpić jako support Madonny podczas jej trasy koncertowej. Tym samym ich przygoda w USA potoczyłaby się nieco inaczej.

Rozwiąż quiz o Lady Pank. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Ikoniczne hity Lady Pank. Wstyd nie znać 50 proc.

1/20 Słowa "Myślisz może, że więcej coś znaczysz / Bo masz rozum, dwie ręce i chęć" są z piosenki:

Lady Pank stracili niepowtarzalną okazję

Wrocławski zespół w połowie lat 80. wyjechali do USA, aby zaprezentować się przed tamtejszymi producentami. W związku z tym za oceanem zrealizowali między innymi trzytygodniową trasę promocyjną. Działania przyniosły efekt, ponieważ Lady Pank otrzymali propozycję od ówczesnego menedżera Madonny.

Lady Pank mieli wystąpić jako zespół supportujący piosenkarkę podczas jej pierwszej poważnej trasy koncertowej. Chociaż wtedy Madonna Louise Ciccone nie była jeszcze międzynarodową gwiazdą, jej kariera bardzo szybko nabierała tempa. 

Redakcja poleca

Jan Borysewicz nie chciał grać z kobietą

Przez lata wokół tej historii narosło wiele plotek. Jednakże żadna z nich nie miała pokrycia w rzeczywistości. Według jednej z nich menedżer artystki miał w ostatniej chwili zrezygnować z Lady Pank na rzecz innego, amerykańskiego bandu. To również okazuje się nieprawdą.

To ja powiedziałem, że nie gramy w ogóle w koncertach z kobietami. Jakoś wtedy miałem taką sytuację, że kobieta mi się nie kojarzyła w ogóle z rock'n'rollem. Albo z popem, albo z country, ale nie z rock'n'rollem. Teraz absolutnie nie miałbym z tym żadnego problemu. Jakoś to tak wyszło, że powiedzieliśmy "nie" - przyznał Jan Borysewicz w podcaście "Cały ten Majdan".
Redakcja poleca

Tak zakończył się ich "American Dream"

W związku z odrzuceniem propozycji przez Lady Pank, miejsce polskiego zespołu zajęli Beastie Boys. Tym akcentem amerykańska przygoda polskich muzyków dobiegła końca. Niedługo później skład musiał wracać do kraju.

Było takie zapytanie, ale myśmy wtedy powiedzieli "nie" i wtedy był powrót do Polski jakoś parę dni później. Gdybyśmy mieli grać, to byśmy zostali dłużej, a myśmy wrócili wtedy do Polski - dodał założyciel Lady Pank.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!